Test: Chuckit Fetch Wheel



Dzięki uprzejmości sklepu Toys4Dogs przez ostatnie miesiące mieliśmy z Larym niewątpliwą przyjemność testowania kółka Chuckit Fetch Wheel.
Z początku byłam nastawiona do tej zabawki nieco sceptycznie, ponieważ do tej pory Lary nie wykazywał przesadnego entuzjazmu względem takich przedmiotów. Preferował raczej zwykłą piłkę lub od biedy jakiś aport. W tym wypadku oboje zostaliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Ja mogłam bez problemu testować produkt z moim wybrednym psem bez potrzeby korzystania z usług innych psów, mój pies był z testów bardzo zadowolony.


Jakość wykonania

Jako że jakość wykonania zabawki znacząco wpływa na późniejsze jej użytkowanie, postanowiłam zacząć właśnie od tego aspektu. Chuckit Fetch Wheel na zdjęciach sprawia wrażenie ciężkiej i twardej zabawki. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy po otwarciu pudełka z łatwością uniosłam to kółko, które sprawia wrażenie jakby było z pomalowanego styropianu :)
Zaskoczenie przerodziło się w obawy, że kółko nie będzie zbyt trwałe i psie zęby szybko je przedziurawią. Nic bardziej mylnego!
Zewnętrzna część kółka, w naszym wypadku niebieska jest wykonana z lekkiej, miękkiej, piankowatej gumy, która swoją fakturą trochę przypomina styropian. Wewnętrzna, jaskrawo pomarańczowa część kółka jest wykonana z nylonowej tkaniny.



Materiały z których kółko zostało wykonane są wysokiej jakości i odporne na psie zęby. Kółko po pogryzieniu szybko wraca do swojego pierwotnego stanu. Mimo lekkości i miękkości zabawka nie jest jednorazowa. Jest bardzo elastyczna, co będziecie mogli zobaczyć na filmiku na końcu tego wpisu.


Łatwość czyszczenia

Materiały z których zabawka została wykonana są łatwe w czyszczeniu i szybko schną. Zewnętrzną stronę koła wystarczy przetrzeć szmatką by była sucha, nylonowa część zabawki z racji właściwości materiału szybko schnie i dosyć łatwo się czyści.
Warto również dodać, że w racji budowy koła bardziej brudzi się łatwiejsza w czyszczeniu, jego zewnętrzna część. Brud również niechętnie do niej przylega, dlatego jeśli nie bawimy się nią w błocie nie możemy narzekać na jej zanieczyszczenie.

























Zabawa

Jak już napisałam wcześniej, zabawa kółkiem nie wzbudzała w moim psie nigdy przesadnego entuzjazmu. Kółko Chuckit Fetch Wheel znacznie zmieniło jego podejście do tego typu wynalazków.
Zabawka przede wszystkim pobudza psi instynkt pogoni jeżeli rzucimy ją w formie rollera. Psy uwielbiają ganiać uciekające po ziemi przedmioty, a kółko z racji swojej szerokości i lekkości bardzo stabilnie i dosyć szybko ucieka.
Ponieważ zabawka jest miękka i w miarę elastyczna, możemy w nagrodę poszarpać się nią z psem co dodatkowo go nakręca do dalszej zabawy.



Dla TTB (i nie tylko) również można znaleźć ciekawe zastosowanie tej zabawki. Wystarczy przywiązać ją na linie do gałęzi i czekać na rozwój wydarzeń. To trochę taka mała, lekka, zabawkowa opona ;)

Ale na tym nie kończą się nasze możliwości zabawy.






















Zabawa w wodzie

Kółko świetnie radzi sobie w wodzie, bardzo ładnie pływa, nie podtapia się, jest łatwe do złapania i genialnie sprawdza się jako aport z wody. Pływa niczym koło ratunkowe, co możecie zaobserwować na filmiku. Z czystym sumieniem mogę je polecić dla retrieverów i innych zapalonych pływaków.

Wady

Myślę, że największą wadą tej zabawki jest cena. Rozmiar naszej zabawki czyli L (24cm średnicy) kosztuje aż 109zł! Zabawka jest wykonana z wysokiej klasy materiałów i bardzo trwała, nie mniej jednak jeżeli wasz pies jest bardzo destrukcyjnym potworkiem inwestowałabym w tańsze „jednorazówki”. Natomiast wszystkim osobom, które tak jak ja posiadają psa który nie niszczy swoich zabawek mogę gorąco polecić taką inwestycję. Uważam, że warto inwestować w lepsze zabawki jeśli macie takie możliwości finansowe. Z pewnością to kółko posłuży wam na dłużej.


Nasze zabawy i próby wytrzymałości zabawki możecie zobaczyć na poniższym filmiku.


O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

3 komentarze :

  1. Dzięki za recenzje. Jeżeli zabawka jest wytrzymała to może być doskonałym rozwiązaniem dla dużych psów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super recenzja i filmik! Zabawka jest całkiem fajna i zachęcająca :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie zwróciliśmy uwagi na tą zabawkę od Chuckita, wydaje się ciekawą propozycją. :)

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .