5 urodziny Larego!

Dokładnie 5 lat temu Lary przyszedł na świat i podobny był bardziej do oseska niż labradora :)
Czeka nas dzisiaj pieczenie tortu i urodzinowy spacer, myślę że największym prezentem będzie dla niego dzień przerwy w diecie i konsekwentnie go wykorzysta :)

Urodziny powinny być radosnym dniem i robię wszystko by tak było. Choć pojawia się gdzieś głęboko cień smutku ponieważ to już 5 urodziny, Lary dopiero był młody, głupiutki ale czas leci potwornie szybko i nieubłaganie. Ale nie ma co gdybać, póki co jest u nas super. Lary jest zdrowy, pełen energii i radosny w sposób typowo labradorowy.
Cieszy się każdym dniem, każdą drobnostką i jest szalenie bezinteresowny. Od 5 lat obdarowuje świat swoim beztroskim optymizmem i zaraża nim innych. Nie ma drugiej takiej rasy, można mówić że to głupie ale ta prostota szczęścia którą dają labradory jest tak unikalna a zarazem tak potrzebna, że wszyscy powinniśmy się tego od nich uczyć.

Przez te lata Lary przeszedł niewiarygodną przemianę. Z nieco autystycznego i upartego szczeniaka stał się psem kontaktowym i dobrze czytającym emocje innych. Na początku był tak bardzo beztroski i nierozumny, a dzisiaj? Dzisiaj mam wrażenie że rozumie dosłownie wszystko co mówimy i doskonale wie co wokół niego się dzieje. Mamy opracowany swój własny język którym się ze sobą porozumiewamy, rozumiemy swoje najdrobniejsze gesty i nadajemy dosłownie na tych samych falach. Im dłużej ze sobą jesteśmy, tym lepiej nam razem i nasze wspólne życie z roku na rok staje się jeszcze lepsze, choć mam wrażenie że lepiej być nie może.




Pozostaje mi życzyć jemu (i sobie!) wielu kolejnych, tak wspaniałych lat. Lary, jesteś wyjątkowy!


I jeszcze małe ogłoszenie.

W tę niedzielę (15.09.13) w Lesie Łagiewnickim odbędzie się impreza! Wyścigi psich zaprzęgów dla każdego, a to oznacza że bez względu na to kim jesteś, co robisz i jakiej rasy masz psa możesz wziąć udział lub po prostu przyjść i pokibicować innym.
Trasa dla wszystkich liczy sobie długość 4000 metrów. Startując dostajecie bogaty pakiet startowy - elektroniczny pomiar czasu, ciepły posiłek, puchary i nagrody dla najlepszych w klasach. Kusi? Myślę że tak! :)
Tak więc jeżeli macie czas, podstawowy sprzęt (szelki i linkę), zaszczepionego przeciwko wściekliźnie psa i ochotę to koniecznie zajrzyjcie tutaj:

www.zaprzegowe.info

Zgłoszenia wywyłamy tutaj -

6 komentarze :

Jak to jest z tą wagą

Pojawiły się anonimowe głosy na temat wyglądu Larego i jego nadwagi. To bardzo miłe że niektórzy tak bardzo interesują się jego wyglądem i zdrowiem dlatego chciałabym wszystkich uspokoić :) Lary jest zdrowy, ma świetną kondycję i wbrew temu co piszą uszczypliwe anonimki – nie toczył się, nie toczy i nie będzie się toczył.

Zacznę może od przybliżenia tematu obecnej kynologii i jak to moda kreuje wygląd wielu ras. Ci którzy żywiej interesują się psami rasowymi pewnie widzą oczami wyobraźni kwadratowe psy, to prawda!
Jeżeli pies jest krępy, ciężki, toporny oraz ma wielką głowę i krótkie masywne łapy to zrobicie karierę na ringach, niestety.
Obecnie większość ras to przerysowane karykatury tego, czym były kiedyś. Niegdyś użytkowe, atletyczne i zwinne rasy stały się opasłe i wielkie. I gdyby hodowca sprzed pięćdziesięciu czy stu lat zobaczył obecnego labradora złapałby się za głowę i zapytał jak pracować ma ten pies.
Otóż nijak, ogromny procent labradorów wykorzystywanych w hodowli i pokazywanych na wystawach to psy które niemal utraciły popęd łupu natomiast przybrały na wadze. Hodowcy dążą do ideału pięknej, okrągłej beczki wtaczającej się na ring.
I te psy często nie są nawet spasione, one po prostu są hodowane pod kątem takiego a nie innego wyglądu, i zachowując prawidłową wagę a nawet niedowagę zawsze będą wydawały się grube. Oczywiście że są wyjątki, że są piękne, szczupłe, super zbudowane labradory. Ale to nie one rządzą na ringach, to nie one są celem wielu hodowców choć wierzę że są tacy, którzy walczą o labradora myśliwskiego, labradora użytkowego, energicznego i pracującego.
Wystarczy tylko popatrzeć pod jakim kątem rozmnażane są labradory. Naprawdę niewielu hodowców skupia się na charakterze psa, bierze pod uwagę jego popędy czy jego pracę z człowiekiem. Pies ma być po prostu łagodny i przede wszystkim – ładny. To czy jest ładny to kwestia sporna, niestety dla większości ładny labrador to niski, grubokostny, krępy pies.
W ten sposób labrador z psa wymagającego ruchu i zajęcia stał się smutnym psem rodzinno-kanapowym. Hodowcy i właściciele zabijają w nich wszelkie niepożądane w życiu miastowym cechy przez co wiele z tych psów sprawia wrażenie osowiałych i wypranych z energii.

Z drugiej jednak strony przeznaczenie ras się zmienia, psy pracujące są coraz mniej potrzebne. Pojawiły się nowe cele, nowe zajęcia i rasy są do tego dostosowywane. Kiedyś pies był głównie pracownikiem, dzisiaj jest dzieckiem, członkiem rodziny i niektóre cechy są niewskazane.
Retrievery nie są już psami myśliwskimi, choć założę się że są pasjonaci którzy dbają o ich pierwotną naturę. Retrievery teraz są psami rodzinnymi, przewodnikami i psami asystującymi. Ich popędy muszą być wyciszone, ich próg pobudzenia musi być wysoki by uniknąć wielu problemów. Nie ma to jednak niczego wspólnego z wyglądem, moim zdaniem ich obecny wygląd nie jest zdrowy ani ładny. Hodowcy poszli złą drogą. Niestety nie dotyczy to tylko labradorów, dzieje się to u tak wielu ras że nie potrafiłabym wymienić wszystkich. U niektórych dochodzi nawet do podziału na wystawowe i pracujące. To o czymś świadczy, wystawy a użytkowość to obecnie dwie różne drogi. Wystawy oceniają tylko wygląd, nie charakter i predyspozycje psa, dlatego dla wielu osób osiągnięcia wystawowe nie są warte uwagi.

Biorąc Larego kompletnie nie skupiałam się na tym z jakich linii pochodzi, jest labradorem i to mi wtedy wystarczyło. Lary jest psem z linii wystawowych, jest po psach hodowanych jako rodzinne które oprócz bycia jednym z „dzieci” nie miały żadnego innego przeznaczenia.
Lary jest psem mocnej budowy i tak już zostanie. Obecnie waży 38kg, ma do zrzucenia zaledwie 4-5kg (i to tylko dla kontuzjowanej łapy bo jest w górnej granicy wzrostu) i wygląda jak wygląda, gdy schudnie będzie wyglądał podobnie i komentarze na temat jego postury będą pojawiać się nadal. Nie mówiąc już o tym że ma sporo nadprogramowej, luźnej skóry która ani trochę go nie wyszczupla.
Nie jest psem o wyjątkowo dużej nadwadze, nie ma również złej kondycji ponieważ zapewniam mu dużą dawkę ruchu i spacerów. Aportuje, łapie frisbee (skacząc i łapiąc w powietrzu!) i po dwóch godzinach aktywnego spaceru wraca typowym dla psa truchtem do domu by za 10 minut być gotowym znowu do szaleństw.
Nie mam z tego powodu chorych kompleksów, nie będę go na siłę odchudzać by zaczął przypominać charta bo wiązałoby się to z dużym niedożywieniem. Ma być zdrowy i wyglądać tak, jak powinien. Jego sylwetka nigdy nie będzie atletyczna.
Mnie pozostaje tylko stać na straży jego wagi i dyscyplinować rodzinę która wyraża swoją miłość poprzez karmienie go. Wiem jaki jest Lary i w pełni to akceptuję bo jest spełnieniem moich marzeń.

W tym miejscu chciałabym bardzo pochwalić swoją rodzinę która nareszcie zaczęła ze mną współpracować :) Lary chudnie bardzo ładnie w dobrym tempie, weterynarz jest pod wrażeniem podobnie jak ja. Bez pracy zespołowej nie udałoby się go odchudzić. Nasz cel to 34-35 kilogramów. Jest super :)

A gdyby Lary mógł mówić zapewne powiedziałby "zmierz się ze swoją wagą!".

26 komentarze :

Jesteśmy w gazecie!

Doczekaliśmy się uwieńczenia naszej ogromnej sławy i popularności i znaleźliśmy się w gazecie! Tak na poważnie – jakiś czas temu napisała do nas dziennikarka z zapytaniem czy udzieliłabym wywiadu i dała nasze wspólne zdjęcie do gazety. Email oczywiście był w spamie ale gmail nauczył mnie że najlepsze okazje lądują właśnie tam i regularnie sprawdzam wszystkie czeluście skrzynki :)
Fajna sprawa, nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek była w gazecie a możliwość pokazania mojego biszkoptowego szczęścia szerszej publiczności delikatnie mówiąc była kusząca. Jaka dumna matka nie chce pokazać swojego maleństwa?

Tak więc jesteśmy w miesięczniku „Dobre Rady” na stronie 44 – temat miesiąca! Nie zdziwcie się jednak jak przeczytacie że Lary ma na imię Lara i jest suczką. Lary to mimo kastracji prawdziwy dominujący twardziel w typie macho i nic nigdy tego nie zmieni, nawet plotki na jego temat! :)
Teraz pozostaje tylko czekać na artykuły na pudelku i tłumy paparazzi pod naszym domem.
Niemniej jednak jeżeli macie ochotę przeczytać ciekawy artykuł i fajnych psiarzach i kociarzach, i dowiedzieć się jeszcze raz że prowadzę tego bloga i robię zdjęcia (lakjujcie!) to polecam, 1,50zł „dobrych rad” i fajnych przepisów na mielone.

5 komentarze :

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .