ABC wyprawki: karmy i smakołyki

Jedno z najtrudniejszych zadań jakie stoi przed nami, czym karmić naszego szczeniaka? W sklepach są dziesiątki a może nawet i setki różnych karm. Wiele firm, wiele produktów, kolorowe opakowania a każdy producent zapewnia że to właśnie jego karma jest najbardziej pełnowartościowa. Nie wspominając już o pięknych, zadbanych i uśmiechniętych psach spoglądających na nas z opakowań. Każda karma może wydawać się wtedy wspaniała, ale jak wybrać tą rzeczywiście dobrą? Z pewnością nie po ładnej oprawie czy zachęcających sloganach.


Zaufaj hodowcy

Jeżeli bierzesz psa od dobrego, doświadczonego hodowcy któremu ufasz postaw na karmę którą maluchy dostają w hodowli. Prędzej czy później większość osób znajduje inną, lecz na początku można zaufać hodowcy do czasu, kiedy nie zorientujemy się w temacie.
Często hodowcy dają wraz ze szczeniakiem wyprawkę w której jest karma którą jadły przez cały pobyt w hodowli. Przestawianie szczególnie młodego organizmu na inny pokarm może skończyć się problemami żołądkowymi dlatego należy to robić bardzo stopniowo i powoli, dodając trochę nowej karmy do starej. Na początku pobytu malucha w nowym środowisku powinno się odpuścić mu dodatkowych stresów i dawać to, co już zna i lubi.


Przede wszystkim skład!

Nie zapewnienia producenta, nie ładne opakowanie lecz skład świadczy o dobrej karmie. Warto podkreślić fakt, że często dobrzy producenci mają kilka linii karm różniących się jakością i składem. Niestety zazwyczaj im jest droższa karma, tym lepsza.
Tańsze karmy mają więcej uzupełniaczy typu zboża, kukurydza co nie powinno być podstawowym składnikiem w diecie drapieżnika. Dlatego warto zwracać uwagę co jest napisane z tyłu, bywa że supermarketowe karmy mają tylko 4% mięsa! Przykładem może być bierdonkowa Puffi oraz niemal wszystkie karmy suche i mokre dostępne w Lidlu. Im więcej uzupełniaczy w karmie, tym mniej mięsa a im mniej mięsa tym więcej karmy musi pies zjeść, by zapewnić swojemu organizmowi odpowiednią ilość białka.
Przeciętna karma ma ok 18% mięsa w składzie, lepsza karma ma od 30% w górę choć można podzielić karmy na więcej niż tylko dwie grupy jakościowe. Są również karmy posiadające nawet 80% mięsa choć ich cena również znacznie idzie w górę.
Należy również zwracać uwagę w jaki sposób informacje na temat wykorzystanych składników są zapisane, na przykład mączka mięsno-kostna jest zdecydowanie trudniej przyswajalna niż mięso np. z kurczaka. Jeżeli nasz pies jest alergikiem szczególnie należy uważać na to, jakie mięso jest dodane do karmy bo bywa że do karmy np. z wołowiny dodany jest kurczak na którego wiele psów ma alergię.
Ze składem procentowym karmy również należy uważać, jest ogromna różnica między mięsem suszonym, a mięsem świeżym. Świeże mięso zawiera mnóstwo wody która podczas produkcji karmy wyparowuje, z kilograma mięsa przed przetworzeniem zostaje kilkaset gram mięsa w karmie. Niektórzy producenci podają procent mięsa surowego przed przetworzeniem karmy by skład był bardziej zachęcający.
Czytając skład miecie się na baczności! Zgodnie z wymaganiami UE na pierwszym miejscu w składzie powinien być składnik, którego jest najwięcej. Producenci skutecznie omijają ten zapis rozbijając składniki zbożowe na poszczególne zboża, dzięki czemu mięso zawsze ląduje na górze listy. Jednak po dodaniu wszystkich zbóż wychodzi że to one stanowią główny składnik pokarmu.


Im więcej tym taniej

Kochamy nasze psy lecz nie ma co się oszukiwać, nie wszystkich nas stać na te karmy z górnej półki. Mimo to chcemy zapewnić naszym podopiecznym jak najlepszą karmę, ponieważ odpowiednio żywiony pies cieszy się lepszym zdrowiem i dłuższym życiem.
Dlatego zachęcam przede wszystkim do zakupu karm w sklepach internetowych, mają zwykle dużo niższe ceny niż sklepy stacjonarne. Można również tworzyć własne rankingi cenowe zapisując sobie poszczególne karmy wraz z cenami i adresami pod którymi można je dostać.
W chyba wszystkich sklepach pod ceną za worek karmy jest napisana cena za kilogram tej karmy, zwróćcie na to uwagę a zauważycie, że im większy worek karmy kupujecie, tym mniej płacicie za jej kilogram. Dlatego bardziej opłaca się kupić worek 15 kilogramowy, a nawet zestaw dwóch takich worków ponieważ zapłacimy mniej.


Prawdziwe mięso

Czyli BARF. Podobno najlepsza możliwa dieta dla psa choć wymaga z naszej strony więcej wysiłku niż wsypanie suchych chrupek do miski. Dieta BARF ma coraz więcej zwolenników i naprawdę wiele zalet ponieważ surowe mięso jest dla psa naturalnym pokarmem do którego jego organizm jest przystosowany.
Karmiąc psa tą dietą mamy większą kontrolę, w przypadku alergików jesteśmy w stanie przekonać się na jaki składnik pies ma alergię i wyeliminować go z diety. Wiele psów, w tym Lary uwielbia surowe mięso a posiłek sprawia ogromną przyjemność, ponieważ wymaga od psa żucia.
Ta dieta nie musi być również droga, wielu osobom udaje się zmieścić w przedziale cenowym karm ze średniej półki. Wiele sklepów mięsnych ma podroby w stosunkowo niskich cenach oraz mięso przygotowane dla psów, choć trzeba sprawdzać czy nie jest ono stare oraz co zawiera. Jeżeli mamy możliwość kupna surowego mięsa bezpośrednio z ubojni to jesteśmy w stanie naprawdę sporo zaoszczędzić.
Przed zastosowaniem tej diety należy trochę o niej poczytać ponieważ trzeba odpowiednio zbilansować składniki, w internecie są gotowe jadłospisy oraz kalkulatory które pomagają określić ile należy dawać mięsa dziennie. Dietę należy też uzupełniać w zmiksowane warzywa i owoce, zioła oraz oleje i nabiał. BARFem można z powodzeniem żywić szczenięta.


Smakołyki

Tutaj można zaszaleć i jeżeli pies nie jest wrażliwy na pokarm, to skład nie ma aż tak ogromnego znaczenia (no chyba że planujemy psu dawać ich naprawdę dużo).
Smakołyki mają być przede wszystkim smaczne, pachnące, różnorodne i atrakcyjne dla psa. Wybór jest ogromny, możemy wybierać smakołyki w wielu formach – chrupek, kiełbasek, patyczków, plasterków, nie zapominajmy również o przysmakach które mamy w lodówkach takich jak żółty ser, parówki, szynka.
Ważne by podawać je jako nagrody i nie nadużywać, pełny pies to gorzej zmotywowany pies. Można również znaleźć w internecie przepisy na psie ciastka i zrobić je własnoręcznie, wiemy wtedy z czego są zrobione oraz że są świeże. Dostępnych jest całe mnóstwo przepisów. Jeżeli nie mamy czasu, ochoty i umiejętności, to możemy znaleźć osoby które pieką takowe na zamówienie. Bywa że są pieczone na różne bazarki, a pieniądze przekazywane na szczytne cele.

Na zdjęciach przedstawiające ukochane przez psiarzy KONGI dostrzeżecie ciastka przypominające kształtem zabawki. To nic innego jak KONG STUFF'N czyli ciastka wyprodukowane przez producenta do uzupełniania jego produktów.
Stworzone są z naturalnych składników, przeznaczone dla psów wszystkich ras. Mają smak i aromat koszącej psie nosy wątróbki. Rozmiarem pasują do zabawek KONG więc można śmiało je stosować jako wypełniacz. Są produkowane w rozmiarach:

Small Liver Snacks 198g - pasują do KONG w rozmiarze S,M
Large Liver Snacks 312g - pasują do KONG w rozmiarze M, L, XL

Zalecane dawkowanie do 2-6 ciasteczek dziennie jako dodatek do dobrze zbilansowanej diety.

Skład:

Składniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (wątróbki kurczaka 35%), zboża, oleje i tłuszcze
Analiza: Surowe białka 24%, tłuszcz 9%, błonnik 5%, wilgotność 10%, popiół 3%,
Kalorie: 1g = 2,9 kcal


















Istnieje również wersja KONG STUFF'N dla szczeniąt, o smaku kurczaka z ryżem. Są przystosowane do uzupełniania KONGa Puppy i przeznaczone dla maluchów wszystkich ras. Podobnie jak u tych wymienionych wcześniej, zalecana dawka to 2-6 ciasteczek dziennie. Dostępne są w rozmiarach:

Small Puppy Snacks 198g - pasują do KONG w rozmiarze S
Large Puppy Snacks 312g - pasują do KONG w rozmiarze M, L

Skład:

Składniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (kurczak 13%), zboża (ryż 2%), oleje i tłuszcze
Analiza: Surowe białka 18%, tłuszcz 9%, błonnik 5%, wilgotność 10%, popiół 4%,
Kalorie: 1g = 2,9 kcal




















Jeżeli zastanawiacie się czym uzupełnić swój Kong by był prawdziwym wyzwaniem wypróbujcie pasty dla szczeniaków KONG STUFF'N .
Ma smak kurczaka z ryżem i jest polecana dla szczeniaków od 8 tygodnia życia oraz dla dorosłych psów. Można ją łączyć z innymi smakołykami jak na przykład ciastka by nagroda była jeszcze atrakcyjniejsza.

Skład:

Składniki: mleko i pochodne, oleje i tłuszcze, cukry, pochodne roślinne, mięso i pochodne (4% wątróbki kurczaka), minerały
Analiza: białka 4%, tłuszcz 20%, błonnik 1%, wilgotność 54%, popiół 5%,
Kalorie: 1g = 3 kcal
Zalecna porcja 5g


Smakołyki przeznaczone do Konga otrzymacie w sklepie hubuform.pl . Przypominam również o rabacie na 10% w tym sklepie dla czytelników Zdaniem Psa, ważnym do 15.09.13!
Możecie go wykorzystać na wszystkie produkty nie objęte wcześniej rabatem:

zdPs10

10 komentarze :

ABC wyprawki: rzeczy praktyczne


Oprócz rzeczy oczywistych są również inne, niektóre nawet obowiązkowe w wyprawce czworonoga. Są to zazwyczaj szczegóły, rzeczy drobne o których bardzo łatwo zapomnieć. Ich zakup nie jest tak tym z początku listy, jednak przyjdzie czas kiedy okaże się że trzeba to zrobić. W zasadzie jest to grupa rzeczy, która nigdzie indziej nie pasowała i postanowiłam zrobić dla nich osobny wpis.
Przyjdzie czas kiedy potrzebne będą gadżety takie jak szczotki, woreczki, miski podróżne oraz transportery do bezpiecznego przewozu psa samochodem.


Transporter

Najbezpieczniej przewozić szczeniaka w transporterze, i choć większość ras prawdopodobnie z niego wyrośnie, to na początku naprawdę się przyda. Czasami jedziemy po szczeniaka do innego miasta, na drugi koniec polski a nawet do innego kraju i należy wtedy zadbać o bezpieczny transport. U małych ras jest to inwestycja na lata, u dużych zaś na chwilę dlatego można pożyczyć transporter od znajomego.
Do transportera wkłada się podkłady na wypadek, gdyby maluchowi zachciało się wypróżnić, z pewnością nikt nie chce mieć psich siuśków na tapicerce czy ubraniu :) Chroni też przed wędrówkami po aucie i oczywiście w razie kolizji niejednokrotnie ratuje życie. Pod warunkiem oczywiście że będzie bezpiecznie przypięty pasami do siedzenia.
Jest również bardzo przydatny gdy podróżujemy pociągiem czy PKSem by spełnić wymogi transportowe, oraz nie utrudniać życia pasażerom, którzy mogą mieć inny stosunek do psów niż my. Oczywiście nie jest powiedziane, że przez całą podróż szczeniak musi być szczelnie zamknięty w transporterze, nie wierzę nawet że ktoś by był w stanie uprzeć się rozczulającemu urokowi szczenięcia, nie mniej jednak transporter jest bardzo potrzebny i dużo ułatwia.

Transporterów na rynku jest wiele, dla ras dużych zazwyczaj są to klatki lub duże, plastikowe transportery. Skupię się jednak na tych małych, poręcznych w sam raz na szczeniaka i niewielkiego psa. Mój szczeniak będzie jechał w naszym plastikowym, kocim transporterze natomiast na oku mam fajne, wielofunkcyjne produkty przeznaczone głównie dla ras małych.
Jednymi z nich jest Sleepypod, prawdopodobnie najbezpieczniejszy transporter na świecie. Jest miękki i komfortowy dla psa, ogranicza widoczność co działa uspokajająco na bardziej nerwowe zwierzaki. Ma bezpieczny system zapięcia pasami bezpieczeństwa, jest łatwy w obsłudze, funkcjonalny i designerski. Nylonową górę można z łatwością odpiąć i zamienić transporter na legowisko, które z powodzeniem pies może używać na co dzień, znajomy i używany przedmiot wpływa kojąco na psie stresy spowodowane podróżą. 


Jeżeli jednak okrągły Sleepypod nie przypadł wam do gustu, może zainteresować was Sleepypod Atom czyli wygodna torba do transportu psa. Występuje w kolorze różowym i niebieskim i podobnie jak poprzednik pozytywnie przeszedł testy bezpieczeństwa.
Sleepypod Atom jest przystosowany do mocowania na wyciąganym uchwycie walizki oraz do przypinania pasami samochodowymi. Jest również bardzo wygodny do codziennego użytku i transportowania zwierzęcia.
Torba ma usztywniane dno i boki, dno jest wykończone miękkim pluszem, pokrowiec można zdejmować do prania co ułatwia nam zachowanie higieny transportera. W środku znajduje się smyczka do zapięcia obroży.


















Jeżeli planujecie podróż samolotem, to jedynym atestowanym transporterem służącym do przewozu zwierząt w kabinie pasażerskiej jest Sleepypod Air.
Sleepypod Air daje całkowitą pewność, że zmieści się pod fotelem pasażerskim. Brzegi transportera są składane co pozwala na korzystanie z jak największej możliwej przestrzeni zarówno podczas startu,lądowania a także lotu przez zwierzaka.
Długość transportera wynosi 56cm, natomiast po złożeniu brzegów 41cm.Transporter świetnie się również sprawdza w samochodzie.




Shit happens - just be prepared

Prędzej czy później, a raczej prędzej przyjdzie czas do posprzątania po naszym szczeniaku i to nie będzie jednorazowa przygoda :) Obowiązek sprzątania psich odchodów jest i myślę że to nie jest sprawa wymagająca dyskusji bo dotyczy tak samo nas, jak i innych. Warto wspomnieć również o tym, że policjant lub strażnik miejski ma obowiązek sprawdzić czy podczas spaceru z psem mamy przy sobie woreczki, a przynajmniej jest tak w Łodzi.
Można oczywiście poupychać w kieszeniach zwykłe foliówki ale łatwo o tym zapomnieć, dlatego ja mam przyczepiony do saszetki na smakołyki elegancki zasobnik, a w nim różowe woreczki w psie łapki (mina obserwatorów bezcenna!). Dzięki temu zawsze mam ze sobą zapas foliówek, a zasobnik jest tak ładny że nie zdradza o trzymam w środku i dobrze się prezentuje. Raz nawet musiałam udowadniać policjantom że naprawdę w tym trzymam woreczki na kupy i ich nie wkręcam, bo nie mogli uwierzyć.

Dlatego każda pani szukająca dobrze wyglądającego zasobnika na woreczki powinna skierować swoje kroki do sklepu hubuform.pl i zobaczyć zasobniki Fashion City Go.
Etui w zestawie posiada komplet woreczków do zbierania psich odchodów, jest lakierowane, ozdobione błyszczącą kostką i zapinane na zamek błyskawiczny. Posiada praktyczne metalowe kółko do przypięcia do smyczy. Występuje w 4 kolorach – czarnym, czerwonym, różowym i białym.

Nieco prostszym ale równie ładnym zasobnikiem jest zasobnik City Go, wykonany z plastiku w zestawie z 20stoma torebkami na odchody. Posiada również zapięcie do np. smyczy.
Dostępny jest w kolorze różowym, niebieskim, czerwonym i granatowym. Występuje w dwóch rozmiarach – standardowym i mini dla małych psów.




Szczotki

Zastosujcie się do mojej rady – zacznijcie oswajać swoje szczeniaki ze szczotką możliwie wcześnie, unikniecie dzięki temu problemów z uciekającym przed szczotką i liniejącym psem. Nie każdy pies oczywiście ucieka w popłochu na widok szczotki, ale niewiele psów lubi stać i pozwalać sobie na wyszczotkowanie martwego włosa.
Dużo ułatwi nam przekonanie malucha możliwie wcześnie, że szczotkowanie może być fajne i przyjemne, a czym skorupka za młodu nasiąknie...
Do tego nie potrzebujecie metalowej, twardej i ciężkiej szczotki, na furminator również przyjdzie czas. Pierwsza szczotka powinna być lekka, miękka a najlepiej gumowa.

Z pomocą może przyjść szczotka firmy Kong (a jakże!) stworzona do zarówno szczotkowania, jak i masażu psa. Szczotka rozczesuje psią sierść, czyści ją oraz zapewnia delikatny masaż.
Występuje w kolorze różowym i niebieskim, jest w kształcie pieska. Dzięki dobremu wyprofilowaniu stabilnie trzyma się w dłoni, a producent zapewnia że zdaje egzamin przy różnych rodzajach włosa dzięki długim wypustkom. Szczególnie polecana jest do sierści średniej długości.
Myślę że połączenie masażu szczeniaka z jego czesaniem może pozytywnie wpłynąć na jego podejście do tej czynności w przyszłości.
Pojemniki na wodę

Zdarza się że wybieramy się na długi spacer albo wyruszamy w podróż i zabieramy naszego pupila ze sobą. Szczególnie teraz kiedy na dworze jest ciepło i słonecznie nie można zapominać o zabraniu ze sobą wody dla psa. Na rynku dostępnych jest wiele akcesoriów przeznaczonych do przechowywania psiej wody podczas podróży. Mogą być to składane miski podróżne albo specjalne bidony, które zajmują mniej miejsca w bagażu.

Dobrym rozwiązaniem może okazać się pojemnik na wodę Walky, jest to połączona butelka z miską dzięki czemu oszczędzamy sporo miejsca. Wystarczy otworzyć butelkę i ją ścisnąć w pozycji pionowej, by napełnić miskę wodą. To bardzo przydatny gadżet zarówno na spacery, w podróży jak i na wystawach czy zawodach. Jest w trzech kolorach – niebieskim, czerwonym i różowym.


Jeżeli pies wymaga większej ilości wody, dobrym rozwiązaniem może okazać się silikonowa składana miska. Kupując dwie mamy zestaw na zarówno wodę, jak i jedzenie który zajmuje niewiele miejsca w bagażu. Miski są łatwe do czyszczenia i stosunkowo lekkie, z pewnością o wiele wygodniejsze od tych używanych w domu. Miski są dostępne w czterech kolorach – różowym, niebieskim, pomarańczowym i czerwonym, oraz w dwóch rozmiarach - średnica 13cm-pojemność 350ml i średnica 18cm-pojemność 950ml.


Maty samochodowe

W wypadku, kiedy nie możemy pozwolić sobie na bezpieczną klatkę samochodową warto zainwestować z bezpieczne szelki samochodowe, oraz specjalną matę.
Ma ona wiele zalet, chroni psa przez upadkiem, daje mu większą przestrzeń a co za tym idzie wygodę oraz chroni tapicerkę przed brudnymi łapami i sierścią. Rozwiązanie szczególnie praktyczne dla dużych psów.

Hubuform.pl w ofercie posiada wysokiej jakości matę samochodową wykonaną z codury, najwyższej jakości poliestru. Jest wytrzymała i gruba, odporna na psie pazury oraz wodoodporna co w 100% chroni tapicerkę przed zniszczeniem. Mata została wyposażona od spodu w siatkę która zapobiega jej przesuwaniu się. Montowana jest tak jak wszystkie inne maty, na zagłówkach. Co istotne – mata posiada otwory na zapięcie pasów bezpieczeństwa i szelek dla psa. Warto zwracać na to uwagę, ponieważ sama mata nie chroni psa podczas wypadku. Mocniejsze hamowanie sprawia, że nasz ulubieniec wylatuje przez przednią szybę.


2 komentarze :

ABC wyprawki: akcesoria i szkolenie

Wychowanie i szkolenie zaczyna się już od pierwszych chwil szczeniaka w nowym domu. Dawno już umarł mit, jakoby trzeba było czekać ze szkoleniem jak pies dorośnie. Umysł szczeniaka jest chłonny, a sam maluch bardzo chętnie współpracuje z człowiekiem. Dlatego naprawdę warto budować fundamenty które w przyszłości znacznie ułatwią nam pracę z psem „na poważnie”. Trzeba mieć na uwadze to, że szkolenie szczególnie bardzo młodego psa powinno być przyjemne i bardziej na zasadzie zabawy, tylko wtedy utrwalimy psu że współpraca z nami jest fajna i warta uwagi.


Pierwsza lekcja

To oczywiście nauka zachowania czystości. Dla wszystkich jest jest ważne, by malec szybko nauczył się załatwiania na zewnątrz, niektóre szczeniaki pojmują to w mig, innym wypadki zdarzają się przez dłuższy czas. Na początku ze względu na kwarantanne wychodzenie na regularne spacery (które u szczeniąt powinny być co 2-3 godziny) jest niemożliwe, dlatego zazwyczaj wydzielamy miejsce w mieszkaniu w którym malec będzie mógł się wypróżnić.
Niegdyś w tym specjalnym miejscu układało się gazety które nie oszukujmy się, nie chroniły specjalnie podłogi przed złym wpływem psiego moczu. Obecnie rynek zoologiczny się rozwinął i jest bogaty w wszelkiego rodzaju podkłady chroniące naszą podłogę.



Super chłonne maty higieniczne Amici efelici są doskonałe zarówno u szczeniąt, jak i starszych lub chorych psów. Sprawdzą się również jako wkłady absorbujące do transporterów podczas podróży ze szczeniakiem samochodem czy pociągiem.
Dzięki podłożu wykonanemu z tworzywa sztucznego chronią transportery i podłogi przed wilgocią i przykrym zapachem. Oprócz tego wkładka jest wypełniona specjalnym żelem absorbującym wilgoć.
Nagradzając malucha za załatwianie się na matę i umieszczaniu jej bliżej drzwi aż w końcu za nimi, przygotowujemy szczeniaka do załatwiania swoich potrzeb w przyszłości na zewnątrz.
W opakowaniu otrzymujemy 15 chłonnych mat o wymiarach 60x40cm.




Poszarpmy się!

Brzmi brutalnie biorąc pod uwagę, że piszę o szczeniętach. Ale szarpanie ma wspaniały wpływ na naszą przyszłą współpracę i zaangażowanie psa. I naprawdę strasznie żałuję że nie robiłam tego z Larym, mało tego – strasznie go hamowałam!
Okazuje się, że szarpanie często jest dla psa dużo atrakcyjniejsze niż jedzenie, uwalnia bowiem ono całkiem naturalne instynkty naszego zmodernizowanego drapieżnika i daje mu wiele radości.
Zaangażowany, chętnie szarpiący się pies to prawdziwy skarb w przyszłości.
Są jednak głosy, że szarpanie u psa pobudza agresję, wiele psów a nawet szczeniąt warczy podczas niego ale na tym zazwyczaj się kończy. Oczywiście są psy u których nie jest to wskazane, na przykład te, które mają problemy behawioralne i szybko tracą nad sobą kontrolę. Często wtedy zabawa przeradza się w agresję. Jednak dobrze prowadzony pies powinien traktować to jako zabawę i super nagrodę za dobrze wykonaną robotę.
Bardzo ładnie za pomocą szarpania i uciekania przed psem można nauczyć go aportu.
Obecnie mamy bogaty wybór przeróżnego rodzaju szarpaków, wiele osób robi je na zamówienie z polaru, bardzo popularne są też te sznurkowe z piłeczką na końcu. Wybierając szarpak dla szczeniaka trzeba zwrócić uwagę na to, by był przede wszystkim lekki i miękki. Dobrze jest zainwestować w dwa identyczne szarpaki, by od początku ćwiczyć z psem puszczanie jednego, i łapanie drugiego. Będą to nasze pierwsze ćwiczenia samokontroli :)

Nie ukrywam że bardzo spodobały mi się hubuformowe gąsienice, i widzę je w roli pierwszych szczeniaczkowych szarpaków :)
Wspominałam o nich we wpisie dotyczącym zabawek, uważam że są w sam raz dla szczeniaczka a w dodatku mają przeuroczy wygląd, dziecięce kolory i piszczałkę.


Aport

Im wcześniej nad nim popracujemy, tym nam będzie łatwiej, Szczeniaki zazwyczaj łatwiej skłonić do przynoszenia nam swojej zdobyczy. Pierwszym aportem może być szarpak, ale także piłka czy inna zabawka.
Warto zróżnicować w aporty, ważne by były przyjemne dla pyska i lekkie ponieważ muszą być one zachęcające. Ciężki, nieprzyjemny i zły w smaku aport może sporo napsuć w początkowych etapach szkolenia.
Moimi ulubionymi piłkami do aportu są tenisówki ponieważ są miękkie i z jakiegoś magicznego powodu większość psów na świecie straciła dla nich głowę.
Możemy zakupić zwykłe tenisówki dostępne w zwykłych sklepach, albo postawić na te ze sklepów zoologicznych. Są one zazwyczaj trochę droższe ale myślę że ich jakość i odporność na żucie jest większa niż u zwykłych piłek tenisowych. Warto zwrócić na firmę która ją wyprodukowała bowiem są takie, które słyną z dbałości o trwałość produktu.

Z czystym sumieniem mogę polecić piłki tenisowe Konga, firma doceniana jest na całym świecie za starannie zrobione akcesoria dla psów, z dbałością o każdy szczegół i postawieniem nacisku na wytrzymałość.
Za niewielką cenę kupicie KONG AIR SQUEAKER BALL, są one dostępne w trzech rozmiarach, dzięki czemu uda się dopasować je do każdego, nawet najmniejszego pyszczka :) Wyjątkowości dodaje im również fakt, że piszczą i unoszą się na powierzchni wody. 



A jeżeli nudzą was tradycyjne piłki tenisowe, możecie postawić na KONG FootballTennis. Jest to piłka o kształcie piłki do amerykańskiego footballu, Lary uwielbia swoją piłkę footballową ponieważ upada ona w całkowicie nieprzewidywalny sposób i wygodnie leży w pysku.
Football Tennis to piłka lekka, wykonana z przyjemnego dla pyska tworzywa z piszczałką w środku, z pewnością ucieszy każdego czworonoga. Występuje w trzech rozmiarach - S - 8 cm, M - 12 cm, L - 17 cm. Warto nadmienić, że ona również unosi się na powierzchni wody.






















Jak widzicie zabawa i szkolenie mają ze sobą dużo wspólnego. Przede wszystkim musi być fajnie! :) Szkolenie jest zabawą, wychowanie jest zabawą i nie warto podchodzić do tego zbyt poważnie, zazwyczaj to zabija całą frajdę ze szkolenia i przygasza zarówno nas, jak i naszego psa.
Pamiętajcie że szczenięta to psie dzieci, a wszystkie dzieci lubią się bawić i przez zabawę szybciej i chętniej się uczą.



A teraz uwaga! :) Jeżeli spodobały wam się produkty oferowane przez sklep hubuform.pl i pragniecie zrobić w niedalekim czasie tam zakupy, to mam dla was niespodziankę. Przygotowaliśmy dla was kupony rabatowe na 10%!
Kupon ważny jest od dziś do 15.09.13 i nie obejmuje produktów objętych rabatem.
Kod kuponu:

zdPs10

5 komentarze :

ABC wyprawki: zabawki

Zabawki są bardzo ważne dla rozwoju szczenięcia, zróżnicowane faktury, dźwięki jakie wydają pomagają w socjalizacji malucha. Gryzaki przynoszą ulgę i odstresowują, pluszaki pełnią funkcję szarpaka, pluszowego misia i poduszki, a zabawki które napełnia się jedzeniem rozwijają umysł naszego malucha i zajmują go na dłuższy czas.
Dlatego inwestycja w różnego rodzaju szczenięce zabawki nie tylko jest dla nas najprzyjemniejszym elementem wyprawki, ale także pozytywnie wpływa na rozwój psa. Najważniejsze by wybrać je z głową i postawić na zróżnicowanie. Z przyjemnością obserwuje się szczenię które poznaje, wybiera i decyduje co mu się bardziej podoba.

Ważnym elementem pierwszych kroków w pracy z psem jest szarpak, to on w przyszłości może być jedną z najfajniejszych nagród za którą nasz malec zrobi wszystko. Dlatego szarpanie się ze szczeniakiem i budowanie pozytywnych skojarzeń z szarpakiem zaowocuje gdy będzie starszy.
Szarpakiem może być kawałek szmatki, splecione strzępy materiału albo specjalnie zakupiony w sklepie produkt. Nie ma to wielkiego znaczenia co wybierzemy, choć zapewne szarpaki dostępne w sklepach są mocniejsze.




Niezwykle urzekającym szarpakiem jest gąsienica firmy Bowl&Bone Republic dostępna na hubuform.pl. Posiada w środku zachęcają do zabawy piszczałkę, i z pewnością poradzi sobie z małymi, szczenięcymi szczękami :) 

Występuje w bardzo kolorowych wersjach – błękitno różowej i zielono żółtej. Jest idealnym kompromisem między szarpakiem a pluszakiem, ponieważ ma cechy obu zabawek. 






Niezwykle trudny dla zarówno szczenięcia jak i właściciela jest okres wymiany zębów, wtedy dochodzi do wielu zniszczeń ponieważ malucha swędzą dziąsła i szuka ukojenia. W tym czasie należy zapewnić psu specjalne zabawki do żucia, które pomogą mu ten okres przetrwać i uchronią nasze przedmioty od zniszczeń. Świetnie sprawdzają się również pod naszą nieobecność, ponieważ pies żując uspokaja się, a jego organizm uwalnia endorfiny.



Z pomocą przychodzą nam wszelkiego rodzaju gryzaki, niektóre są wzorowane na tych dziecięcych, przykładem są Cool Pops czyli plastikowe lizaki, a raczej lody :)
Wykonane są z termoplastycznego tworzywa które jest nietoksyczne i bezpieczne dla naszych podopiecznych. Do środka można nalać wody i zamrozić dzięki czemu przyniosą ulgę zarówno obolałym dziąsłom, jak i w upalne dni. Występują w trzech kolorach – turkusowym, pomarańczowym i czerwonym i mają wymiary 6.5cm x3.5cm, h 12.5cm.

Warto również postawić na tradycyjny gryzak który z pewnością długo nam posłuży, Mr.Branch to idealny gryzak a zarazem zamiennik niebezpiecznych patyków. Jest elastyczny i odporny na psie zęby. Podobnie jak Cool Pops jest wykonany z termoplastycznego tworzywa dzięki czemu jest nietoksyczny. Sprawdzi się zarówno domu, jak i na spacerach jako aport. Występuje w kolorze niebieskim i zielonym, i ma kształt prawdziwego patyka! :)




Innym typem zabawek w które naprawdę warto zainwestować są wszystkie te, które wymagają od psa wysiłku w celu zdobycia nagrody. Są to kongi, kule smakule czy proste gry wymagające od psa myślenia. Czemu są tak ważne? Ponieważ rozwijają w naszym psie samodzielne myślenie, a także zajmują je na jakiś czas dając nam trochę wolnego czasu.
Dzięki nim pies zajmuje się trochę sobą oraz męczy na tyle, by pójść po zabawie spać dlatego zabawka świetnie nas wyręcza. Nie należy jednak jej nadużywać bo może odbić się to na wadze naszego czworonoga.

Dla szczeniąt powstał KONG Puppy, kultowa i najbardziej trwała zabawka dla psów, która w pełni zasłużyła na swoją pozycję na liście zabawek polecanych. Jest to wersja tradycyjnego Konga przeznaczona Jest to wersja tradycyjnego Konga przeznaczona dla szczeniąt w wieku od 2 do 9 miesięcy.
Kong posiada dwa otwory w które należy wsadzić smakołyki, są do tego specjalne przystosowane pasty ale ja polecam zwykły i tańszy pasztet wzbogacony w psie ciasteczka. Drugi otwór chroni psa przed zassaniem.
Zabawka wykonana jest z nietoksycznego i bezpiecznego kauczuku. Jej faktura jest miękka i delikatna co stymuluje dziąsła szczeniaka i zachęca do gryzienia.
Kong działa uspokajająco na psy, pomaga psom z lękiem separacyjnym oraz męczy i uspokaja. Jest polecana przez behawiorystów, trenerów i weterynarzy oraz ma wspaniałe opinie wśród wielu psiarzy. Posiadamy Konga w dużej wersji dla dorosłych psów i mogę się zgodzić ze wszystkimi pozytywnymi opiniami na jego temat, zabawka choć z wyglądu niepozorna ma w sobie szereg zalet, i pomaga w rozwiązaniu wielu problemów.













Psy dzielą się na takie, które pożerają pluszaki w ciągu sekundy, i takie które uznają je za jedyne zabawki godne uwagi, Lary oczywiście należy do tej drugiej grupy.
Wybierając zabawki dla szczeniaka zazwyczaj kierujemy kroki ku pluszakom, i dobrze ponieważ są miękkie, miłe i lekkie.
Można je nabyć w zwykłych sklepach, oraz w sklepach zoologicznych. Co ważne – pluszaki ze zwykłych sklepów mogą zawierać drobne, łatwe do połknięcia części niebezpieczne dla naszego psa, oraz być zrobione ze szkodliwych tworzyw, dlatego zdecydowanie bezpieczniej wybierać te ze sklepów zoologicznych lub przeznaczone dla bardzo małych dzieci. Zabawki dla psów i dla niemowląt łączy to, że nie posiadają drobnych doszywanych części i są w stu procentach bezpieczne, bo zarówno dzieci jak i psy lubią zabawki memłać :)

Serię uroczych pluszowych zabawek, zaprojektowanych specjalnie z myślą o psach przez Bowl&BoneRepublic możecie nabyć na hubuform.pl. Zabawki są wykonane z bezpiecznych materiałów i nie posiadają małych wystających elementów.
Wzbogacone w piszczałkę zainteresują każdego psiaka i zachęcą go do zabawy. Tak więc w waszym domu może zamieszkać kolorowy króliczek, tygrysek, żyrafka lub mój faworyt – żabka :)
Zabawki można prać ręcznie lub w temperaturze 30°C.

Innym ciekawym pomysłem na pluszową psią zabawkę jest piłka Rugby Bowl&Bone Republic wykonana ręcznie na szydełku, która nadaje się również dla wrażliwych psiaków ponieważ zrobiona jest z włóczki 100% bawełnianej, oraz wypełniona jest owatą która ma właściwości antyalergiczne.
Na koniec warto wspomnieć o zabawkach czyszczących zęby, zaliczają się również do gryzaków ale ich faktura i materiał sprawiają, że czyszczą psie ząbki i zapobiegają tworzeniu się kamienia.
W tym celu powstała nietoksyczna i bezpieczna La Pina, która jest stosunkowo niedrogą zabawką spełniającą funkcję czegoś na wzór szczoteczki do zębów :)
Wykonana jest z termoplastycznego tworzywa i bawełnianych wytrzymałych tasiemek, pies żując ją jednocześnie dba o higienę jamy ustnej.


Więc na co postawić wybierając zabawki dla nowego domownika? Na różnorodność! Zadbajcie o to, by zabawki nie tylko bawiły, ale i uczyły poprzez dźwięki które wydają, faktury i kształty. Dobrze dobrany zestaw zabawek zajmie szczeniaka, umili nasze wspólne zabawy i czegoś je nauczy. Zbawienne działanie Konga, owocujące w przyszłości zalety szarpaków czy kojące gryzaki sprawią, że malec będzie świetnie się bawił a przy okazji czegoś uczył. Nie bójcie się korzystać z rzeczy które macie pod ręką i które pomogą w socjalizacji waszego psa – plastikowe butelki (bez korka i etykiety), słoiki wypełnione monetami i wszelkiego innego rodzaju przedmioty które wzbogacają doświadczenia psiego dziecka.

6 komentarze :

ABC wyprawki: obroże, smycze i szelki

Nie trudno zauważyć, że psiarze oszaleli na punkcie zbierania obroży, smyczy i szelek z naciskiem na obroże :)
I nie są się ukryć że kupujemy je bardziej dla siebie, niż swoich psów. Na dobrą sprawę naszym czworonogom jest całkowicie obojętne, co noszą na szyi o ile nie jest to coś bolesnego czy niewygodnego. Absolutnie nie zwracają uwagi na wzory, i może to i dobrze bo niektóre mogą być delikatnie mówiąc kompromitujące dla naszego pupila ;)
W ciągu bardzo krótkiego czasu powstało dużo firm zajmujących się szyciem i projektowaniem tychże akcesoriów, wiele z nich pozwala nam samym je komponować, co wyzwoliło w nas dusze projektantów. I mówiąc delikatnie, psiarzy ponosi, w tym mnie!

Dlatego ten wpis nie będzie przepełniony rozsądkiem, bo mój szczerze mówiąc wyparował i jestem w stanie zapłacić kilkadziesiąt złotych za komplet, który posłuży nam przez bardzo krótki czas. Nie mniej jednak postaram się poruszyć tą kwestie.


Przede wszystkim smycz!

Smycz powinna być prosta, nie za krótka ale również nie za długa bo chodzi o to, by od początku uczyć malucha chodzenia na luźnej smyczy. Absolutnie nie powinna być to Flexi, bo w okresie uczenia szczeniaka zasad chodzenia na smyczy nauczymy go tego, jak ciągnąć i mieć z tego profity w postaci dodatkowych metrów.
Należy zwracać uwagę na karabińczyki, powinny być mocne, dosyć ciężkie i sprawiać wrażenie solidnych. Zdarzają się słabe które pod wpływem ciągnięcia pękają, mogą być szczególnie groźne dla podrośniętych szczeniąt które nie mają jeszcze wypracowanego odwołania.
Producenci dają nam duży wybór smyczy, są proste i przepinane, podszywane eko skórą, polarem, miękką siateczką. Mogą mieć również wyhaftowane napisy czy wzory wedle naszego pomysłu. W zasadzie w tej kwestii ogranicza nas jedynie wyobraźnia.

Biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek, pierwsza smycz powinna by niedroga ponieważ może (nie musi!) paść ofiarą szczenięcych ząbków. Póki co nie poznałam jeszcze osoby, która w tej kwestii by oszczędzała i wybrała zwykłą, parcianą smycz. Na moją malutką czeka już komplet... muscata czyli ja sama rozsądku świadomie się wyzbyłam :)
Ma to swoje zalety, ponieważ zazwyczaj cena idzie równolegle z jakością wykonania produktów i materiałów do tego przeznaczonych, tak! to może nas usprawiedliwiać. Wiele osób zaręcza, że ich szczeniaki nie tknęły ząbkami smyczy i obroży, i jestem skłonna w to uwierzyć. Lary w życiu zjadł tylko jedną smycz.


















Jestem miłośniczką kolorowych, wzorzystych akcesoriów dla psów dlatego chciałabym polecić wam po raz kolejny... Paula Franka!

Pokazałam wam już fantastyczne legowisko z tej serii, teraz pora na smycz.
Bohater tej serii nazywa się Julius i jest sympatyczną małpką, inspirowaną muzyką i kulturą pop artu.
Smycz wykonana jest z mocnej i trwałej taśmy zadrukowanej z obu stron małpkami Julius, do wyboru macie dwie wersje – błękitną oraz diaboliczną czarną :)
Smycz posiada mocną, metalową klamrę w trwały sposób zszytą z taśmą. Jej szerokość wynosi 2,5 cm a długość 1,5m czyli tyle, ile powinna mieć smycz którą zabieramy ze sobą na szkolenie psa.
Dlaczego warto zainwestować w akcesoria Paula Franka? Ponieważ jest to marka założona w latach 90tych w Kalifornii, rozpoznawalna na całym świecie. To z pewnością wyjątkowy gadżet na specjalne okazje.


Obroże

Tutaj znowu mamy szeroki wybór taśm, wzorów i możliwości kombinacji. Pojawia się kwestia zapięcia obroży, mamy do wyboru klamry zwykłe i zatrzaskowe, pół zaciski zwykłe oraz martingale i oczywiście całkowite zaciski których nie stosuje się u szczeniąt.
Myślę że najlepszym wyborem na pierwszą obrożę będzie zapięcie klamrowe, ponieważ zmniejsza ryzyko zsunięcia się, a jak wiadomo szczenięta na pierwszych spacerach mogą być nieprzewidywalne.
Obroża powinna być dostosowana szerokością do szyi naszego szczeniaka, zbyt cienka może się wżynać gdy maluch będzie próbował ciągnąć, zbyt szeroka może mu przeszkadzać. Warto również wstrzymać się z zapinaniem adresówki na czas przyzwyczajania malucha do obroży.
Pierwsza obroża to jedna z tych rzeczy, do których nie powinniśmy się przywiązywać ponieważ maluch jeżeli jej nie zje, to szybko z niej wyrośnie. Nie mniej jednak jest to fantastyczna pamiątka, zwykła zgniłozielona parciana obroża z czasów dzieciństwa Larego jest bezpiecznie schowana, i co jakiś czas nie mogę wyjść z wrażenia że kiedyś ona była na niego za duża :) Dostaliśmy ją z wyprawką i wiecie co zrobiłam na drugi dzień? Pobiegłam mu kupić nową, ładną i wzorzystą obrożę, dlatego nie będę polecać obroży taniej i prostej bo doskonale wiem, że zdecydowana większość psiarzy nie jest w stanie się powstrzymać.

W hubuform.pl możecie do smyczy dokupić fantastyczną obrożę z małpką Julius, i wraz z legowiskiem z tej serii zdobyć bardzo oryginalny komplet który z pewnością zachwyci każdego :) 
Posiadają trwałe plastikowe zapięcie zatrzaskowe, i podobnie jak smycz są zrobione z mocnej taśmy zadrukowanej. Dostaniecie je w rozmiarach:

















S
-obwód szyi 20,5cm-33cm; szerokość taśmy 1,6cm
M -obwód szyi 35,5cm–55,5cm; szerokość taśmy 2,5cm
L -obwód szyi 43cm–71cm; szerokość taśmy 2,5cm


Szczególnie zachwyciły mnie obroże zorganicznej bawełny i skóry United Pets. Przepiękne pastelowe kolory w połączeniu z delikatną bawełną sprawiają, że są one delikatne w odbiorze i bardzo eleganckie, a jednocześnie mogą pięknie prezentować się na szczenięcej szyi. Dopracowany jest każdy detal, łącznie z solidnymi, matowo srebrnymi okuciami, i pomysłowo przemyconym logiem firmy. Obroże są bezpieczne, antyalergiczne i nietoksyczne. 
Dostępne są w 3 kolorach – różowym, błękitnym i pomarańczowym, oraz w rozmiarach:


















XXS - 23-27cm(szer.12mm),
XS - 7-31cm(szer.12mm),
S - 30-36cm(szer.20mm),
M – 35-41cm(sze.20mm)


Szelki

W tej kwestii przyznam bez bicia, że nie mam ogromnego doświadczenia. Lary nienawidzi tak bardzo szelek, że robią na nim większe wrażenie niż kolczatka. Są różne opinie na temat noszenia szelek przez młode psy, ponieważ krąży informacja że szczenię ma zbyt miękkie żebra i szelki mogą wpłynąć na ich rozwój (prawdopodobnie to wielki mit).
Nie mniej jednak szczenięta niewielkich ras są na tyle lekkie, że szelki nie powinny im zaszkodzić i mogą je spokojnie nosić, szczególnie że dla niewielkich psów produkują wygodne, zabudowane szelki które zabezpieczają pewne partie ciała.
Najważniejsze by odpowiednio dobrać rozmiar szelek, i potrafić wyregulować je tak by pies nie miał okazji się z nich wysunąć, a to dosyć często się zdarza.
Nie wymienię wszystkich możliwych rodzajów szelek, najpopularniejsze to guardy i step in.
Wydaje mi się, że trudniej psu wysunąć się z guardów, ponieważ step in nie są zbyt wielkim wyzwaniem dla moich kotów i to trochę mnie do nich uprzedziło. Nie mniej jednak dobrze wymierzone i wyregulowane szelki będą całkowicie bezpieczne dla naszego czworonoga. 


















Avant Garde to wygodne i ciekawe szelki dostępne dla niewielkich czworonogów na hubuform.pl.
Szelki oprócz swoje roli spełniają się w funkcji wodoodpornego płaszczyka o bardzo ładnym dla oka wyglądzie. Siła ciągnięcia rozkłada nacisk równomiernie, dzięki czemu są bezpieczne dla psiego kręgosłupa. Szelki wykonane są z lekkiego, odpornego na deszcz materiału. Regulowane na szyi i w talii. Występują w kilku wersjach różniących się zarówno kolorem, jak i wzornictwem.
Dostaniecie je w trzech rozmiarach:

długość - obwód - obwód szyi

XS : 19,05cm 33 - 40,64cm 20,3 - 25,4cm
S : 24,15cm 38 - 44,50cm 25,4 - 33,0cm
M : 29,21cm 48,26 – 57,15cm 34,3 – 43,2cm


















Czy wy również robiliście listę zakupów przed przyjazdem nowego domownika, czy postawiliście na spontaniczność? :)

5 komentarze :

ABC wyprawki: miski i pojemniki na karmę

To w czym przechowywany karmę i ją podajemy wpływa nie tylko na zdrowie psa, ale również na jego apetyt. Dlatego warto bliżej się przyjrzeć tej kwestii, bo może ona znacznie wpłynąć na podejście naszego psa do posiłków. Dlatego do listy rzeczy potrzebnych przed przyjęciem szczeniaka dobrze jest dopisać nie tylko miski, ale również pojemnik na karmę.
Skupię się na karmie suchej bo przechowywanie BARFa to zupełnie inna kwestia, natomiast problem karmy mokrej rozwiązują nakładki na puszki o których nie bardzo mam jak się rozpisać :)


Miski

Wybór misek, ich rozmiarów, kształtów, kolorów i tworzyw z jakich są zrobione jest ogromny, choć powiem szczerze że jestem wybredna i niewiele z nich mi się podoba. Miski są w różnych formach – na stojaku, na plastikowych tackach, zwykłe. Z tych bardziej wymyślnych mogę wymienić miski z podajnikami, elektroniczne miski samospełniające, spowalniające jedzenie się a nawet... fontanny.
Mnie wystarczą zwykłe miski, ważne by były łatwe do czyszczenia i ładne :)
Już niedługo przywiozę naszą małą czekoladową kuleczkę, więc temat misek ani trochę nie jest mi obcy.

Wybierając odpowiednią miskę kieruję się tym, z czego są zrobiona, jakiej jest wielkości oraz czy jest łatwa do czyszczenia. Lary posiada miski metalowe i już od jakiegoś czasu rozważam zmianę, nie jest to materiał najwygodniejszy do czyszczenia, ponieważ po jedzeniu zostaje brzydki osad. Dla leniwych zdecydowanie nie polecam, ponieważ raz na jakiś czas trzeba je wyszorować by znowu nabrały blasku, oprócz tego Lary robi nimi strasznie dużo hałasu gdy je lub pije.

Oprócz misek metalowych bardzo popularne są również miski plastikowe, te są zdecydowanie łatwiejsze w czyszczeniu i ładniejsze, bo występują w wielu kolorach i kształtach. Wybierając miskę plastikową trzeba zwrócić uwagę na tworzywo z jakiego jest zrobiona, plastik powinien być dobrej jakości i w miarę gruby by nie popękał od byle upadku. Dobrze gdy miski nie są ze sobą połączone, albo są wyjmowane ze stojaka bo to znacznie ułatwia napełnianie ich i opróżnianie.

Na rynku są również dostępne miski ceramiczne. Są ładne, często kolorowe i ręcznie malowane jednak na ich niekorzyść przemawia przede wszystkim waga oraz to, że bardzo łatwo je stłuc czy wyszczerbić. Kreatywny, wiecznie głodny pies może złapać ją w zęby i upuścić albo zrzucić ze schodów, i w przeciwieństwie do metalowych czy plastikowych misek, ceramiczna takiej przygody nie przetrwa. Jednak dla niezbyt silnych psów które lubią nosić miski w zębach, ceramiczne naczynie może okazać się dobrym rozwiązaniem ponieważ pies musi mieć dużo siły by ją unieść.

Nowością dla mnie są miski silikonowe dostępne na hubuform.pl, bardzo podoba mi się ich design oraz ładne kolory. Na ich korzyść przemawia lekkość, łatwość czyszczenia oraz wszechstronność, ponieważ sprawdzą się zarówno w domu jak i w podróży, dzięki temu nie musimy kupować materiałowych misek podróżnych. Wykonane są z bardzo dobrej jakości silikonu, który uzyskał akceptację FDA, amerykańskiej Agencji do Spraw Żywności i Leków.
Co ciekawe, można je myć w zmywarce, podgrzewać w nich jedzenie w mikrofalówce lub schładzać w zamrażarce. Nie tłuką się, nie ślizgają, zajmują mało miejsca.
Występują w pojemnościach: 350ml, 700ml, 1000ml, 1400ml . 
 
















Równie ciekawy i ładny jest zestaw misek Dinner Dock. To silikonowe miseczki w czterech wersjach kolorystycznych umieszczone są w stylowym stojaku wykonanym z dobrej jakości plastiku. Miski w wygodny sposób można złożyć co znacznie ułatwia ich spakowanie i zabranie ze sobą w podróż, ponieważ całość rozkłada się i składa do 3cm grubości. Podwyższenie pozwala zwierzęciu na komfortowe jedzenie. Silikonowe miseczki mają pojemność 600ml każda, można je wyjąć i złożyć. Miseczki występują w kolorze czerwonym, białym, różowym i niebieskim, podstawa w każdym zestawie jest w kolorze przyjemnego dla oka brązu.


Pojemniki na karmę

Prawidłowe przechowywanie karmy jest niezwykle ważne, suchy pokarm po otwarciu szybko wietrzeje i jest narażony na zwilgotnienie.
Psy kierują się węchem, dlatego cały smak i aromat karmy zależy od jej zapachu, nic zatem dziwnego że te mniej łakome psiaki mogą mieć problemy ze spożyciem zwietrzałej karmy.
Ale nie tylko psy mają ten problem, nasz smak jest również uzależniony od zapachu, przekonujemy się o tym za każdym razem gdy mamy katar, nie czujemy smaku. To pozwala bliżej zrozumieć, dlaczego warto zadbać o to, by zapach karmy się nie ulotnił.
Otwarta karma jest również narażona na zwilgotnienie, a nawet może przyciągać wszelkiego rodzaju robactwo chcące się pożywić piekielnie drogą karmą naszego pieska ;)

Na szczęście i tym razem sklepy zoologiczne przychodzą nam na pomoc oferując duży wybór pojemników do przechowywania karmy. Można je czasem dostać w gratisie nabywając duże ilości karmy, Lary posiada ogromną metalową puszkę Brit'a która pomieści ponad 12kg karmy.
Dostępne są pojemniki przypominające wiadra i puszki, ale można spotkać inne ciekawe kształty. Generalnie pojemniki są albo plastikowe, albo metalowe i do obu nie mam zastrzeżeń, korzystamy z metalowego od kilku lat i tylko troszeczkę się powyginał. Być może w tym tkwi szczegół, plastikowe pojemniki są mniej narażone na różnego rodzaju wgniecenia.
Wygodne mogą się okazać pojemniki na kółkach które ułatwiają ich przenoszenie, ta opcja jest szczególnie praktyczna przy większych ilościach karmy którą nie sposób podnieść.
Są jeszcze materiałowe torby na karmę, ale tym zajmę się w zupełnie innym wpisie :)

W hubuform.pl znajdziecie plastikowe pojemniki Petlife w bardzo korzystnych cenach. Pojemniki są dostępne w dwóch rozmiarach – 6 i 10kg, posiadają wygodne uchwyty ułatwiające nam ich przenoszenie, oraz napełnianie pojemnika. Pokrywka z funkcją blokowania umożliwia napełnianie miski bez rozsypywania karmy.
Wspominałam również o zapachu, pojemnik Petlife jest uszczelniony dzięki czemu karma nie wietrzeje i zachowuje aromat na długo.
Do listy zalet produktu warto dopisać ładny, nowoczesny wygląd z postaciami psów :)
















W następnym wpisie dotyczącym naszych przygotowywań do przyjęcia małej napiszę co nieco o obrożach, smyczach i szelkach, czyli o walce rozsądku z sercem ;)

1 komentarze :

ABC wyprawki: Posłania i klatki


Postanowiłam napisać cykl opisujący przygotowania wyprawki dla malucha, nie bez powodu :) Za jakiś miesiąc powiększy nam się rodzinka, i na barki Larego spadnie ciężki obowiązek wychowania siostrzyczki. Jestem ogromnie podekscytowana i przygotowuję się na szczeniaka jak najlepiej potrafię. W związku z tym chciałabym podzielić się z wami moimi wiadomościami na temat kompletowania wyprawki. Temat jest niezwykle ekscytujący ponieważ każde zakupy dla malucha utwierdzają zapewne nie tylko mnie w przekonaniu, że to się naprawdę dzieje i że już niebawem tych rzeczy będzie używał nowy członek rodziny. Myśl równie radosna co przerażająca, bo wątpliwości przed kolejnym przewróceniem swojego życia do góry nogami dotykają niemal każdego. Niebawem napiszę trochę o naszej rosnącej kuleczce więcej, w końcu zagości na stałe na blogu, póki co mogę powiedzieć że już widzi i słyszy świat i jest bardzo silną babą :)

Jest wiele ważnych elementów wyposażenia dla szczeniaka, jednak uznałam że najważniejszą rzeczą jest zapewnienie maluchowi legowiska lub klatki. Niezwykle ważne jest to, by szczeniak miał swój prywatny kawałek przestrzeni gdzie będzie miał poczucie bezpieczeństwa i będzie mógł tam spokojnie odpocząć, oraz ukryć swoje zabawki i smakołyki.


Posłania

„Mój pies nie będzie spał ze mną w łóżku!” - większość osób tak zakłada zanim malec nie przekroczy progu mieszkania. Nie ważne czy pozwolimy spać psu z nami czy też nie, należy zapewnić mu legowisko. Osobiście lubię spać z psami w łóżku i od początku wiedziałam, że Lary będzie spał ze mną. W tym przypadku jest podobnie choć obawiam się trochę jak będzie wyglądała sprawa z dwoma psami.
Lary ma wybór, zimą wybiera spanie ze mną, natomiast latem zdecydowanie mu lepiej na dużym i bardzo miękkim posłaniu typu „ponton” które może pomieścić dwa labradory albo np. mnie ;)

Wybór posłania do najłatwiejszych nie należy, jest to rzecz która zbiera bród z psich łap i psią sierść, dlatego musi być łatwa do czyszczenia. Należy pomijać tkaniny z których trudno usunąć sierść. Bardzo chwalę sobie legowiska z kodury, materiał jest odporny na zadrapania, nieprzemakalny i łatwy do czyszczenia.
Dobre legowisko powinno mieć także zdejmowane pokrycie które z łatwością można wyprać w pralce.

Niektóre szczeniaki mają zapędy destrukcyjne, inne (np. cudowny Lary) szanują swoje rzeczy i nie próbują ich pożreć. Dlatego należy unikać posłań łatwych i zachęcających do niszczenia np. wiklinowych. Nic bardziej nie pociąga psich ząbków niż pyszne drewienko. Plastikowe legowiska również mogą paść ofiarami szczenięcych zębów, dlatego myślę że najmniej narażonymi na zniszczenia posłaniami będą zwykłe, materiałowe pontony które nie posiadają elementów zachęcających do żucia.

Legowisko powinno być większe, w rozmiarze docelowym naszego psa. Przy odrobinie szczęścia w całości przetrwa okres szczenięcy. 


Klatki

Klatka nadal jest tematem dyskusyjnym, niedawno wywołała burzę na popularnym psim forum, i okazało się że nadal ma wielu przeciwników. Niesprawiedliwie jest nazywana więzieniem, ponieważ dobrze wprowadzona i używana jest dla psa azylem, norą w której może się schować.
Klatka jest niezwykle pomocna zarówno przy psach z lękiem separacyjnym, jak i wychowywaniu szczeniąt. Zapewnia bezpieczeństwo pod naszą nieobecność w domu i znacznie ułatwia naukę zachowywania czystości, ponieważ łatwiej kontrolować procesy fizjologiczne szczenięcia (psy nie lubią załatwiać się w miejscu w którym śpią).
Jeżeli przekonamy malca że klatka jest fajna i przebywanie w niej się opłaca, będzie traktował ją jak swój osobisty azyl. Wiele psów „klatkowanych” przedkłada swoją klatkę nad kanapę czy legowisko, i ostentacyjnie w niej się ukrywa np. kiedy opiekun wychodzi z domu.
By klatka stała się atrakcyjniejsza, a pies czuł się w niej komfortowo i miał odrobinę prywatności można nakryć ją kocem, lub uszyć pasujący do niej pokrowiec.

Jak wybrać klatkę? Przede wszystkim nie powinna być ani za mała, ani za duża. Klatka ma być miejscem w którym pies może się wyciszyć, dlatego nie powinien mieć w niej nic innego do roboty poza leżeniem/spaniem. Powinien jednak móc swobodnie się w niej przekręcać, stać i leżeć tak, by było mu wygodnie i by mógł zmienić pozyzję. 
Na rynku jest wiele klatek różnych firm, ale nie różnią się zbytnio między sobą. Dostępne są 2 rodzaje, te z ocynkiem i bez. Osobiście wolę klatki ocynkowane bo raz że lepiej wyglądają, dwa wiem jaki wpływ ma ślina na klatki bez ocynku :) Są również klatki z metalowymi albo plastikowymi spodami, plastikowe spody są zdecydowanie lżejsze. Klatki można złożyć w wygodną walizkę z rączką.


...a na hubuform.pl

Znajdziecie wyjątkowe i niezwykle piękne legowiska które nie tylko będą pełniły funkcję psiego posłanka, ale również będą fantastyczną ozdobą domu. Kto powiedział że posiadanie psa musi się wiązać z niezbyt ładnymi akcesoriami? Czasy kiedy tak było minęły bezpowrotnie, teraz może być stylowo i kolorowo, a akcesoria możemy dobierać do wnętrz albo wedle naszego humoru :)




Legowisko Paul Frank Signature Julius z żywymi kolorami i fantazyjnym wzornictwem urozmaici każde wnętrze. Oprócz tego posiada praktyczne antypoślizgowe dno, oraz zdejmowane pokrycie co ułatwi jego pranie. Jest dostępne w dwóch rozmiarach:


Qeen 60cm x 46cm x 12,5cm
oraz
King 76cm x 56cm x 15c

A jeżeli Paul Frank wyjątkowo was zachwycił, możecie do kolekcji kupić również smycz automatyczną lub tradycyjną, oraz obrożę :)





Dla fanów klasycznego stylu dostępne są legowiska Amber, Rubin i Szafir.
Miękki sztruks w połączeniu z wkładem wykonanym z mieszanki silikonu i poliestru zapewni maksymalny komfort rozpieszczonym psim zadkom, a nam miłe doznania wizualne :)
To posłanie również ma zdejmowane pokrycie ułatwiające pranie. Niebawem w hubuform.pl pojawi się większy rozmiar legowiska.





9 komentarze :

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .