ABC wyprawki: Posłania i klatki


Postanowiłam napisać cykl opisujący przygotowania wyprawki dla malucha, nie bez powodu :) Za jakiś miesiąc powiększy nam się rodzinka, i na barki Larego spadnie ciężki obowiązek wychowania siostrzyczki. Jestem ogromnie podekscytowana i przygotowuję się na szczeniaka jak najlepiej potrafię. W związku z tym chciałabym podzielić się z wami moimi wiadomościami na temat kompletowania wyprawki. Temat jest niezwykle ekscytujący ponieważ każde zakupy dla malucha utwierdzają zapewne nie tylko mnie w przekonaniu, że to się naprawdę dzieje i że już niebawem tych rzeczy będzie używał nowy członek rodziny. Myśl równie radosna co przerażająca, bo wątpliwości przed kolejnym przewróceniem swojego życia do góry nogami dotykają niemal każdego. Niebawem napiszę trochę o naszej rosnącej kuleczce więcej, w końcu zagości na stałe na blogu, póki co mogę powiedzieć że już widzi i słyszy świat i jest bardzo silną babą :)

Jest wiele ważnych elementów wyposażenia dla szczeniaka, jednak uznałam że najważniejszą rzeczą jest zapewnienie maluchowi legowiska lub klatki. Niezwykle ważne jest to, by szczeniak miał swój prywatny kawałek przestrzeni gdzie będzie miał poczucie bezpieczeństwa i będzie mógł tam spokojnie odpocząć, oraz ukryć swoje zabawki i smakołyki.


Posłania

„Mój pies nie będzie spał ze mną w łóżku!” - większość osób tak zakłada zanim malec nie przekroczy progu mieszkania. Nie ważne czy pozwolimy spać psu z nami czy też nie, należy zapewnić mu legowisko. Osobiście lubię spać z psami w łóżku i od początku wiedziałam, że Lary będzie spał ze mną. W tym przypadku jest podobnie choć obawiam się trochę jak będzie wyglądała sprawa z dwoma psami.
Lary ma wybór, zimą wybiera spanie ze mną, natomiast latem zdecydowanie mu lepiej na dużym i bardzo miękkim posłaniu typu „ponton” które może pomieścić dwa labradory albo np. mnie ;)

Wybór posłania do najłatwiejszych nie należy, jest to rzecz która zbiera bród z psich łap i psią sierść, dlatego musi być łatwa do czyszczenia. Należy pomijać tkaniny z których trudno usunąć sierść. Bardzo chwalę sobie legowiska z kodury, materiał jest odporny na zadrapania, nieprzemakalny i łatwy do czyszczenia.
Dobre legowisko powinno mieć także zdejmowane pokrycie które z łatwością można wyprać w pralce.

Niektóre szczeniaki mają zapędy destrukcyjne, inne (np. cudowny Lary) szanują swoje rzeczy i nie próbują ich pożreć. Dlatego należy unikać posłań łatwych i zachęcających do niszczenia np. wiklinowych. Nic bardziej nie pociąga psich ząbków niż pyszne drewienko. Plastikowe legowiska również mogą paść ofiarami szczenięcych zębów, dlatego myślę że najmniej narażonymi na zniszczenia posłaniami będą zwykłe, materiałowe pontony które nie posiadają elementów zachęcających do żucia.

Legowisko powinno być większe, w rozmiarze docelowym naszego psa. Przy odrobinie szczęścia w całości przetrwa okres szczenięcy. 


Klatki

Klatka nadal jest tematem dyskusyjnym, niedawno wywołała burzę na popularnym psim forum, i okazało się że nadal ma wielu przeciwników. Niesprawiedliwie jest nazywana więzieniem, ponieważ dobrze wprowadzona i używana jest dla psa azylem, norą w której może się schować.
Klatka jest niezwykle pomocna zarówno przy psach z lękiem separacyjnym, jak i wychowywaniu szczeniąt. Zapewnia bezpieczeństwo pod naszą nieobecność w domu i znacznie ułatwia naukę zachowywania czystości, ponieważ łatwiej kontrolować procesy fizjologiczne szczenięcia (psy nie lubią załatwiać się w miejscu w którym śpią).
Jeżeli przekonamy malca że klatka jest fajna i przebywanie w niej się opłaca, będzie traktował ją jak swój osobisty azyl. Wiele psów „klatkowanych” przedkłada swoją klatkę nad kanapę czy legowisko, i ostentacyjnie w niej się ukrywa np. kiedy opiekun wychodzi z domu.
By klatka stała się atrakcyjniejsza, a pies czuł się w niej komfortowo i miał odrobinę prywatności można nakryć ją kocem, lub uszyć pasujący do niej pokrowiec.

Jak wybrać klatkę? Przede wszystkim nie powinna być ani za mała, ani za duża. Klatka ma być miejscem w którym pies może się wyciszyć, dlatego nie powinien mieć w niej nic innego do roboty poza leżeniem/spaniem. Powinien jednak móc swobodnie się w niej przekręcać, stać i leżeć tak, by było mu wygodnie i by mógł zmienić pozyzję. 
Na rynku jest wiele klatek różnych firm, ale nie różnią się zbytnio między sobą. Dostępne są 2 rodzaje, te z ocynkiem i bez. Osobiście wolę klatki ocynkowane bo raz że lepiej wyglądają, dwa wiem jaki wpływ ma ślina na klatki bez ocynku :) Są również klatki z metalowymi albo plastikowymi spodami, plastikowe spody są zdecydowanie lżejsze. Klatki można złożyć w wygodną walizkę z rączką.


...a na hubuform.pl

Znajdziecie wyjątkowe i niezwykle piękne legowiska które nie tylko będą pełniły funkcję psiego posłanka, ale również będą fantastyczną ozdobą domu. Kto powiedział że posiadanie psa musi się wiązać z niezbyt ładnymi akcesoriami? Czasy kiedy tak było minęły bezpowrotnie, teraz może być stylowo i kolorowo, a akcesoria możemy dobierać do wnętrz albo wedle naszego humoru :)




Legowisko Paul Frank Signature Julius z żywymi kolorami i fantazyjnym wzornictwem urozmaici każde wnętrze. Oprócz tego posiada praktyczne antypoślizgowe dno, oraz zdejmowane pokrycie co ułatwi jego pranie. Jest dostępne w dwóch rozmiarach:


Qeen 60cm x 46cm x 12,5cm
oraz
King 76cm x 56cm x 15c

A jeżeli Paul Frank wyjątkowo was zachwycił, możecie do kolekcji kupić również smycz automatyczną lub tradycyjną, oraz obrożę :)





Dla fanów klasycznego stylu dostępne są legowiska Amber, Rubin i Szafir.
Miękki sztruks w połączeniu z wkładem wykonanym z mieszanki silikonu i poliestru zapewni maksymalny komfort rozpieszczonym psim zadkom, a nam miłe doznania wizualne :)
To posłanie również ma zdejmowane pokrycie ułatwiające pranie. Niebawem w hubuform.pl pojawi się większy rozmiar legowiska.





O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

9 komentarzy :

  1. Od jakiegoś czasu zaglądam na Twojego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem. Fajnie czyta się tekst osób, które z taką radością potrafią dzielić się swoimi pasjami:)

    Przy okazji chciałabym polecić Ci artykuł, na jaki dzisiaj trafiłam. Tematyka pieska, że się tak wyrażę :) Ponieważ opowiada o właścicielach psów i tych, którzy pracują z nimi na co dzień, wydaje mi się, że może Cię zainteresować :) http://www.iwoman.pl/na-serio/kariera/ludzie;chca;by;ich;pupil;wygladal;jak;pies;obeliksa;dinozaur;albo;little;pony;groomerzy;spelniaja;te;marzenia;poznaj;zawod;przyszlosci,101,0,1338469.html

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, rodzinka się powiększa :) czekam z niecierpliwością na informacje o "siostrzyczce" Larrego. Może zdradzisz nam chociaż rąbek tajemnicy i powiesz, czy zagości u Was kolejnych labradorek?

    Artykuł bardzo mi się podoba, zwłaszcza, że sklepy oferują tak bogatą ofertę, iż trudno dokonać wyboru. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Post jak zwykle fenomenalny :D
    Z wiklinowymi posłaniami trzeba baardzo uważać. Nie zachęcam właścicieli psów do ich kupowania.Sunia naszej hodowczyni nie ma przez to oczka ...
    Jestem niezmiernie zainteresowana nową populiką :) czekam na więcej informacji
    Pozdrawiam
    Popo i Lola

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedys kupiłam Berkowi posłanie w styli tych z huboform i je momentalnie pogryzl z jednej ztrony. I był już w tedy podrośniętym szczeniakiem, po ząbkowaniu. Takie ładne i ekskluzywne to dopiero jak piesek juz trochę podrosnie :):)
    Co do klatki to zgadzam sie w 100% - Berek swoją uwielbia i spi w niej bardzo często nawet jak wszyscy są w domu :). Jest zawsze otwarta i może się w niej wyciszyc kiedy chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lary dostał legowisko jak miał 6 miesięcy i mamy je do tej pory :) Wszystko zależy od zapędów destrukcyjnych psa, akurat nasz dba o swoje rzeczy i nigdy nie był zainteresowany żuciem. Ciekawa jestem jak będzie z młodą, mam nadzieję że weźmie przykład z Larego :D

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fauka przydało by się też opisać problematykę misek dla psa. Moja Amarena ma trzy na suchą karmę na mokra karmę oraz na wodę :) Ale zanim dotarłam do etapu niezjadalnych misek przetrwałam to jak Amara chcąc się bawić porywała miskę razem z wodą i wbiegała z nią do łóżka ^^ Do tego smycze, obrożę (pierwsza obroża Amareny pięknie zafarbowała mi psa na czerwono), akcesoria do kąpania, psie pieluchy... Temat na kilka postów.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie psy śpią w łóżku i na kanapie, a jak jest bardzo ciepło to zimna podłoga :) Posłanie jak fajne by nie było to i tak łóżko lepsze :P
    A Bufi śpi wszędzie, jego rozmiary pozwalają mu wpakowywać się w kocie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  8. My z Lavą miałyśmy jedno legowisko od 10 tygodnia życia aż do jakiegoś 5-tego roku życia (kupiłam duuże). Niestety pewnego zimowego dnia Psinka się na nim załatwiła (rozchorowała się, bo zjadła COŚ), nie była jak wyprać - zima. Pospała tydzień-dwa na stercie kocyków, bo nowe legowisko miało być ładne, porządne i jeszcze większe! A! I jasne, bo poprzednie było ciemne, a Lava jest kremowym Labradorem. Chciałam zamówić z "Meduzy" przez sklep "Kakadu", znalazłam odpowiedni model, kolor, cena też była w porządku, zamówiłam. Przychodzę za tydzień - nie przyszło. Za kilka dni - jeszcze nie ma. Powiedziałam, że w takim razie dziękuję. Jechałam akurat do znajomych, do Krakowa. Tam było na miejscu więc wzięłam. I tak o to od 2 lat jest z nami wielki, miękki ponton, do którego Lava sama leci, gdy tylko nic nie dzieje się z jedzeniem, a akurat nie ma ochoty się pobawić/wyjść na spacer.
    Emily

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .