ABC wyprawki: obroże, smycze i szelki

Nie trudno zauważyć, że psiarze oszaleli na punkcie zbierania obroży, smyczy i szelek z naciskiem na obroże :)
I nie są się ukryć że kupujemy je bardziej dla siebie, niż swoich psów. Na dobrą sprawę naszym czworonogom jest całkowicie obojętne, co noszą na szyi o ile nie jest to coś bolesnego czy niewygodnego. Absolutnie nie zwracają uwagi na wzory, i może to i dobrze bo niektóre mogą być delikatnie mówiąc kompromitujące dla naszego pupila ;)
W ciągu bardzo krótkiego czasu powstało dużo firm zajmujących się szyciem i projektowaniem tychże akcesoriów, wiele z nich pozwala nam samym je komponować, co wyzwoliło w nas dusze projektantów. I mówiąc delikatnie, psiarzy ponosi, w tym mnie!

Dlatego ten wpis nie będzie przepełniony rozsądkiem, bo mój szczerze mówiąc wyparował i jestem w stanie zapłacić kilkadziesiąt złotych za komplet, który posłuży nam przez bardzo krótki czas. Nie mniej jednak postaram się poruszyć tą kwestie.


Przede wszystkim smycz!

Smycz powinna być prosta, nie za krótka ale również nie za długa bo chodzi o to, by od początku uczyć malucha chodzenia na luźnej smyczy. Absolutnie nie powinna być to Flexi, bo w okresie uczenia szczeniaka zasad chodzenia na smyczy nauczymy go tego, jak ciągnąć i mieć z tego profity w postaci dodatkowych metrów.
Należy zwracać uwagę na karabińczyki, powinny być mocne, dosyć ciężkie i sprawiać wrażenie solidnych. Zdarzają się słabe które pod wpływem ciągnięcia pękają, mogą być szczególnie groźne dla podrośniętych szczeniąt które nie mają jeszcze wypracowanego odwołania.
Producenci dają nam duży wybór smyczy, są proste i przepinane, podszywane eko skórą, polarem, miękką siateczką. Mogą mieć również wyhaftowane napisy czy wzory wedle naszego pomysłu. W zasadzie w tej kwestii ogranicza nas jedynie wyobraźnia.

Biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek, pierwsza smycz powinna by niedroga ponieważ może (nie musi!) paść ofiarą szczenięcych ząbków. Póki co nie poznałam jeszcze osoby, która w tej kwestii by oszczędzała i wybrała zwykłą, parcianą smycz. Na moją malutką czeka już komplet... muscata czyli ja sama rozsądku świadomie się wyzbyłam :)
Ma to swoje zalety, ponieważ zazwyczaj cena idzie równolegle z jakością wykonania produktów i materiałów do tego przeznaczonych, tak! to może nas usprawiedliwiać. Wiele osób zaręcza, że ich szczeniaki nie tknęły ząbkami smyczy i obroży, i jestem skłonna w to uwierzyć. Lary w życiu zjadł tylko jedną smycz.


















Jestem miłośniczką kolorowych, wzorzystych akcesoriów dla psów dlatego chciałabym polecić wam po raz kolejny... Paula Franka!

Pokazałam wam już fantastyczne legowisko z tej serii, teraz pora na smycz.
Bohater tej serii nazywa się Julius i jest sympatyczną małpką, inspirowaną muzyką i kulturą pop artu.
Smycz wykonana jest z mocnej i trwałej taśmy zadrukowanej z obu stron małpkami Julius, do wyboru macie dwie wersje – błękitną oraz diaboliczną czarną :)
Smycz posiada mocną, metalową klamrę w trwały sposób zszytą z taśmą. Jej szerokość wynosi 2,5 cm a długość 1,5m czyli tyle, ile powinna mieć smycz którą zabieramy ze sobą na szkolenie psa.
Dlaczego warto zainwestować w akcesoria Paula Franka? Ponieważ jest to marka założona w latach 90tych w Kalifornii, rozpoznawalna na całym świecie. To z pewnością wyjątkowy gadżet na specjalne okazje.


Obroże

Tutaj znowu mamy szeroki wybór taśm, wzorów i możliwości kombinacji. Pojawia się kwestia zapięcia obroży, mamy do wyboru klamry zwykłe i zatrzaskowe, pół zaciski zwykłe oraz martingale i oczywiście całkowite zaciski których nie stosuje się u szczeniąt.
Myślę że najlepszym wyborem na pierwszą obrożę będzie zapięcie klamrowe, ponieważ zmniejsza ryzyko zsunięcia się, a jak wiadomo szczenięta na pierwszych spacerach mogą być nieprzewidywalne.
Obroża powinna być dostosowana szerokością do szyi naszego szczeniaka, zbyt cienka może się wżynać gdy maluch będzie próbował ciągnąć, zbyt szeroka może mu przeszkadzać. Warto również wstrzymać się z zapinaniem adresówki na czas przyzwyczajania malucha do obroży.
Pierwsza obroża to jedna z tych rzeczy, do których nie powinniśmy się przywiązywać ponieważ maluch jeżeli jej nie zje, to szybko z niej wyrośnie. Nie mniej jednak jest to fantastyczna pamiątka, zwykła zgniłozielona parciana obroża z czasów dzieciństwa Larego jest bezpiecznie schowana, i co jakiś czas nie mogę wyjść z wrażenia że kiedyś ona była na niego za duża :) Dostaliśmy ją z wyprawką i wiecie co zrobiłam na drugi dzień? Pobiegłam mu kupić nową, ładną i wzorzystą obrożę, dlatego nie będę polecać obroży taniej i prostej bo doskonale wiem, że zdecydowana większość psiarzy nie jest w stanie się powstrzymać.

W hubuform.pl możecie do smyczy dokupić fantastyczną obrożę z małpką Julius, i wraz z legowiskiem z tej serii zdobyć bardzo oryginalny komplet który z pewnością zachwyci każdego :) 
Posiadają trwałe plastikowe zapięcie zatrzaskowe, i podobnie jak smycz są zrobione z mocnej taśmy zadrukowanej. Dostaniecie je w rozmiarach:

















S
-obwód szyi 20,5cm-33cm; szerokość taśmy 1,6cm
M -obwód szyi 35,5cm–55,5cm; szerokość taśmy 2,5cm
L -obwód szyi 43cm–71cm; szerokość taśmy 2,5cm


Szczególnie zachwyciły mnie obroże zorganicznej bawełny i skóry United Pets. Przepiękne pastelowe kolory w połączeniu z delikatną bawełną sprawiają, że są one delikatne w odbiorze i bardzo eleganckie, a jednocześnie mogą pięknie prezentować się na szczenięcej szyi. Dopracowany jest każdy detal, łącznie z solidnymi, matowo srebrnymi okuciami, i pomysłowo przemyconym logiem firmy. Obroże są bezpieczne, antyalergiczne i nietoksyczne. 
Dostępne są w 3 kolorach – różowym, błękitnym i pomarańczowym, oraz w rozmiarach:


















XXS - 23-27cm(szer.12mm),
XS - 7-31cm(szer.12mm),
S - 30-36cm(szer.20mm),
M – 35-41cm(sze.20mm)


Szelki

W tej kwestii przyznam bez bicia, że nie mam ogromnego doświadczenia. Lary nienawidzi tak bardzo szelek, że robią na nim większe wrażenie niż kolczatka. Są różne opinie na temat noszenia szelek przez młode psy, ponieważ krąży informacja że szczenię ma zbyt miękkie żebra i szelki mogą wpłynąć na ich rozwój (prawdopodobnie to wielki mit).
Nie mniej jednak szczenięta niewielkich ras są na tyle lekkie, że szelki nie powinny im zaszkodzić i mogą je spokojnie nosić, szczególnie że dla niewielkich psów produkują wygodne, zabudowane szelki które zabezpieczają pewne partie ciała.
Najważniejsze by odpowiednio dobrać rozmiar szelek, i potrafić wyregulować je tak by pies nie miał okazji się z nich wysunąć, a to dosyć często się zdarza.
Nie wymienię wszystkich możliwych rodzajów szelek, najpopularniejsze to guardy i step in.
Wydaje mi się, że trudniej psu wysunąć się z guardów, ponieważ step in nie są zbyt wielkim wyzwaniem dla moich kotów i to trochę mnie do nich uprzedziło. Nie mniej jednak dobrze wymierzone i wyregulowane szelki będą całkowicie bezpieczne dla naszego czworonoga. 


















Avant Garde to wygodne i ciekawe szelki dostępne dla niewielkich czworonogów na hubuform.pl.
Szelki oprócz swoje roli spełniają się w funkcji wodoodpornego płaszczyka o bardzo ładnym dla oka wyglądzie. Siła ciągnięcia rozkłada nacisk równomiernie, dzięki czemu są bezpieczne dla psiego kręgosłupa. Szelki wykonane są z lekkiego, odpornego na deszcz materiału. Regulowane na szyi i w talii. Występują w kilku wersjach różniących się zarówno kolorem, jak i wzornictwem.
Dostaniecie je w trzech rozmiarach:

długość - obwód - obwód szyi

XS : 19,05cm 33 - 40,64cm 20,3 - 25,4cm
S : 24,15cm 38 - 44,50cm 25,4 - 33,0cm
M : 29,21cm 48,26 – 57,15cm 34,3 – 43,2cm


















Czy wy również robiliście listę zakupów przed przyjazdem nowego domownika, czy postawiliście na spontaniczność? :)

O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

5 komentarzy :

  1. Sama nie mogę się zdecydować jaką obroże i smycz kupić...ten post chyba mnie naprowadził! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas na listę czasu nie było..:)
    Co do szelek- polecamy jeszcze norwegi :) Popularne są też ostatnio szelki zapobiegające ciągnięciu, ale mimo, że je mamy i ostatnio tylko w nich chodzimy (inne nam się popsuły) to nie jestem z nich do końca zadowolona..ciągle się obsuwają i luzują i przedni pasek pies ma na łokciach. Za to zdecydowanie polecamy norwegi! :)
    Trochę próbowałyśmy,bo Hela obroże niezbyt lubi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znajomi polecili mi kiedyś produkty firmy "Ani One". Odwiedziliśmy razem sklep zoologiczny "Maxi Zoo" mieszczący się w Warszawie, którym dobrano dla mojego doga niemieckiego (wówczas jeszcze szczeniaka) obrożę i smycz, które bardzo ładnie się prezentowały oraz nie wywoływały żadnych uczuleń. Łatwość ich pielęgnacji oraz wygoda noszenia dla pupila spowodowały, że stałam się zagorzałą fanką zarówno "Ani One", jak i "Maxi Zoo".
    Jeśli jesteście ze stolicy lub dość często ją odwiedzacie, zajrzyjcie na stronę: http://www.maxizoo.pl/ i przekonajcie się sami o bogactwie asortymentu sklepu. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie szelki to fajna rzecz. Nie wyobrażam sobie ciągnąć mojego pieska za... szyję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak... pierwsza obroża ;) Ostatnio próbowałyśmy z moją psinką zapiąć i owszem weszła ale w najchudszym miejscu szyi na ostatnią dziurkę (obroża zapinana nie na zatrzask ale na to cuś co jest w paskach do spodni). A kiedyś psica z łatwością z obroży wychodziła nawet, gdy była zapięta najciaśniej jak się da :3

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .