ABC wyprawki: karmy i smakołyki

Jedno z najtrudniejszych zadań jakie stoi przed nami, czym karmić naszego szczeniaka? W sklepach są dziesiątki a może nawet i setki różnych karm. Wiele firm, wiele produktów, kolorowe opakowania a każdy producent zapewnia że to właśnie jego karma jest najbardziej pełnowartościowa. Nie wspominając już o pięknych, zadbanych i uśmiechniętych psach spoglądających na nas z opakowań. Każda karma może wydawać się wtedy wspaniała, ale jak wybrać tą rzeczywiście dobrą? Z pewnością nie po ładnej oprawie czy zachęcających sloganach.


Zaufaj hodowcy

Jeżeli bierzesz psa od dobrego, doświadczonego hodowcy któremu ufasz postaw na karmę którą maluchy dostają w hodowli. Prędzej czy później większość osób znajduje inną, lecz na początku można zaufać hodowcy do czasu, kiedy nie zorientujemy się w temacie.
Często hodowcy dają wraz ze szczeniakiem wyprawkę w której jest karma którą jadły przez cały pobyt w hodowli. Przestawianie szczególnie młodego organizmu na inny pokarm może skończyć się problemami żołądkowymi dlatego należy to robić bardzo stopniowo i powoli, dodając trochę nowej karmy do starej. Na początku pobytu malucha w nowym środowisku powinno się odpuścić mu dodatkowych stresów i dawać to, co już zna i lubi.


Przede wszystkim skład!

Nie zapewnienia producenta, nie ładne opakowanie lecz skład świadczy o dobrej karmie. Warto podkreślić fakt, że często dobrzy producenci mają kilka linii karm różniących się jakością i składem. Niestety zazwyczaj im jest droższa karma, tym lepsza.
Tańsze karmy mają więcej uzupełniaczy typu zboża, kukurydza co nie powinno być podstawowym składnikiem w diecie drapieżnika. Dlatego warto zwracać uwagę co jest napisane z tyłu, bywa że supermarketowe karmy mają tylko 4% mięsa! Przykładem może być bierdonkowa Puffi oraz niemal wszystkie karmy suche i mokre dostępne w Lidlu. Im więcej uzupełniaczy w karmie, tym mniej mięsa a im mniej mięsa tym więcej karmy musi pies zjeść, by zapewnić swojemu organizmowi odpowiednią ilość białka.
Przeciętna karma ma ok 18% mięsa w składzie, lepsza karma ma od 30% w górę choć można podzielić karmy na więcej niż tylko dwie grupy jakościowe. Są również karmy posiadające nawet 80% mięsa choć ich cena również znacznie idzie w górę.
Należy również zwracać uwagę w jaki sposób informacje na temat wykorzystanych składników są zapisane, na przykład mączka mięsno-kostna jest zdecydowanie trudniej przyswajalna niż mięso np. z kurczaka. Jeżeli nasz pies jest alergikiem szczególnie należy uważać na to, jakie mięso jest dodane do karmy bo bywa że do karmy np. z wołowiny dodany jest kurczak na którego wiele psów ma alergię.
Ze składem procentowym karmy również należy uważać, jest ogromna różnica między mięsem suszonym, a mięsem świeżym. Świeże mięso zawiera mnóstwo wody która podczas produkcji karmy wyparowuje, z kilograma mięsa przed przetworzeniem zostaje kilkaset gram mięsa w karmie. Niektórzy producenci podają procent mięsa surowego przed przetworzeniem karmy by skład był bardziej zachęcający.
Czytając skład miecie się na baczności! Zgodnie z wymaganiami UE na pierwszym miejscu w składzie powinien być składnik, którego jest najwięcej. Producenci skutecznie omijają ten zapis rozbijając składniki zbożowe na poszczególne zboża, dzięki czemu mięso zawsze ląduje na górze listy. Jednak po dodaniu wszystkich zbóż wychodzi że to one stanowią główny składnik pokarmu.


Im więcej tym taniej

Kochamy nasze psy lecz nie ma co się oszukiwać, nie wszystkich nas stać na te karmy z górnej półki. Mimo to chcemy zapewnić naszym podopiecznym jak najlepszą karmę, ponieważ odpowiednio żywiony pies cieszy się lepszym zdrowiem i dłuższym życiem.
Dlatego zachęcam przede wszystkim do zakupu karm w sklepach internetowych, mają zwykle dużo niższe ceny niż sklepy stacjonarne. Można również tworzyć własne rankingi cenowe zapisując sobie poszczególne karmy wraz z cenami i adresami pod którymi można je dostać.
W chyba wszystkich sklepach pod ceną za worek karmy jest napisana cena za kilogram tej karmy, zwróćcie na to uwagę a zauważycie, że im większy worek karmy kupujecie, tym mniej płacicie za jej kilogram. Dlatego bardziej opłaca się kupić worek 15 kilogramowy, a nawet zestaw dwóch takich worków ponieważ zapłacimy mniej.


Prawdziwe mięso

Czyli BARF. Podobno najlepsza możliwa dieta dla psa choć wymaga z naszej strony więcej wysiłku niż wsypanie suchych chrupek do miski. Dieta BARF ma coraz więcej zwolenników i naprawdę wiele zalet ponieważ surowe mięso jest dla psa naturalnym pokarmem do którego jego organizm jest przystosowany.
Karmiąc psa tą dietą mamy większą kontrolę, w przypadku alergików jesteśmy w stanie przekonać się na jaki składnik pies ma alergię i wyeliminować go z diety. Wiele psów, w tym Lary uwielbia surowe mięso a posiłek sprawia ogromną przyjemność, ponieważ wymaga od psa żucia.
Ta dieta nie musi być również droga, wielu osobom udaje się zmieścić w przedziale cenowym karm ze średniej półki. Wiele sklepów mięsnych ma podroby w stosunkowo niskich cenach oraz mięso przygotowane dla psów, choć trzeba sprawdzać czy nie jest ono stare oraz co zawiera. Jeżeli mamy możliwość kupna surowego mięsa bezpośrednio z ubojni to jesteśmy w stanie naprawdę sporo zaoszczędzić.
Przed zastosowaniem tej diety należy trochę o niej poczytać ponieważ trzeba odpowiednio zbilansować składniki, w internecie są gotowe jadłospisy oraz kalkulatory które pomagają określić ile należy dawać mięsa dziennie. Dietę należy też uzupełniać w zmiksowane warzywa i owoce, zioła oraz oleje i nabiał. BARFem można z powodzeniem żywić szczenięta.


Smakołyki

Tutaj można zaszaleć i jeżeli pies nie jest wrażliwy na pokarm, to skład nie ma aż tak ogromnego znaczenia (no chyba że planujemy psu dawać ich naprawdę dużo).
Smakołyki mają być przede wszystkim smaczne, pachnące, różnorodne i atrakcyjne dla psa. Wybór jest ogromny, możemy wybierać smakołyki w wielu formach – chrupek, kiełbasek, patyczków, plasterków, nie zapominajmy również o przysmakach które mamy w lodówkach takich jak żółty ser, parówki, szynka.
Ważne by podawać je jako nagrody i nie nadużywać, pełny pies to gorzej zmotywowany pies. Można również znaleźć w internecie przepisy na psie ciastka i zrobić je własnoręcznie, wiemy wtedy z czego są zrobione oraz że są świeże. Dostępnych jest całe mnóstwo przepisów. Jeżeli nie mamy czasu, ochoty i umiejętności, to możemy znaleźć osoby które pieką takowe na zamówienie. Bywa że są pieczone na różne bazarki, a pieniądze przekazywane na szczytne cele.

Na zdjęciach przedstawiające ukochane przez psiarzy KONGI dostrzeżecie ciastka przypominające kształtem zabawki. To nic innego jak KONG STUFF'N czyli ciastka wyprodukowane przez producenta do uzupełniania jego produktów.
Stworzone są z naturalnych składników, przeznaczone dla psów wszystkich ras. Mają smak i aromat koszącej psie nosy wątróbki. Rozmiarem pasują do zabawek KONG więc można śmiało je stosować jako wypełniacz. Są produkowane w rozmiarach:

Small Liver Snacks 198g - pasują do KONG w rozmiarze S,M
Large Liver Snacks 312g - pasują do KONG w rozmiarze M, L, XL

Zalecane dawkowanie do 2-6 ciasteczek dziennie jako dodatek do dobrze zbilansowanej diety.

Skład:

Składniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (wątróbki kurczaka 35%), zboża, oleje i tłuszcze
Analiza: Surowe białka 24%, tłuszcz 9%, błonnik 5%, wilgotność 10%, popiół 3%,
Kalorie: 1g = 2,9 kcal


















Istnieje również wersja KONG STUFF'N dla szczeniąt, o smaku kurczaka z ryżem. Są przystosowane do uzupełniania KONGa Puppy i przeznaczone dla maluchów wszystkich ras. Podobnie jak u tych wymienionych wcześniej, zalecana dawka to 2-6 ciasteczek dziennie. Dostępne są w rozmiarach:

Small Puppy Snacks 198g - pasują do KONG w rozmiarze S
Large Puppy Snacks 312g - pasują do KONG w rozmiarze M, L

Skład:

Składniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (kurczak 13%), zboża (ryż 2%), oleje i tłuszcze
Analiza: Surowe białka 18%, tłuszcz 9%, błonnik 5%, wilgotność 10%, popiół 4%,
Kalorie: 1g = 2,9 kcal




















Jeżeli zastanawiacie się czym uzupełnić swój Kong by był prawdziwym wyzwaniem wypróbujcie pasty dla szczeniaków KONG STUFF'N .
Ma smak kurczaka z ryżem i jest polecana dla szczeniaków od 8 tygodnia życia oraz dla dorosłych psów. Można ją łączyć z innymi smakołykami jak na przykład ciastka by nagroda była jeszcze atrakcyjniejsza.

Skład:

Składniki: mleko i pochodne, oleje i tłuszcze, cukry, pochodne roślinne, mięso i pochodne (4% wątróbki kurczaka), minerały
Analiza: białka 4%, tłuszcz 20%, błonnik 1%, wilgotność 54%, popiół 5%,
Kalorie: 1g = 3 kcal
Zalecna porcja 5g


Smakołyki przeznaczone do Konga otrzymacie w sklepie hubuform.pl . Przypominam również o rabacie na 10% w tym sklepie dla czytelników Zdaniem Psa, ważnym do 15.09.13!
Możecie go wykorzystać na wszystkie produkty nie objęte wcześniej rabatem:

zdPs10

O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

10 komentarzy :

  1. A ja nie lubię już Twojego bloga, same posty sponsorowane. Ok, rób takie posty, bo nie mam nic przeciwko dostawaniu różnych rzeczy do recenzji, natomiast wypadałoby co jakiś czas, między tymi postami sponsorowanymi dać coś tylko od siebie. Myślę że takie zdanie mam nie tylko ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zamieścić rzeczowe informacje o wyborze karmy i ich składzie i myślę że się udało :)
      Cykl ABC wyprawki był sponsorowany czego nawet nie kryłam i się skończył, posty na temat wyboru hodowli, testach i uczenia malucha podstaw będą zwykłymi postami jak większość z jakiej składa się ten blog. Cykl z góry miał założone 7 postów i miały się pojawiać możliwie regularnie, skończył się i zamiast się zniechęcać zapraszam do odwiedzin co jakiś czas :)

      Usuń
    2. Przepraszam bardzo, ale ja się z tą opinią nie zgadzam. Cykl ABC jest bardzo pomocny, w końcu nie każdy wie tyle o psach, szuka pomocy, a tutaj zebrane jest wszystko zgrabnie i ładnie, więc nie wiem czemu się czepiać. A to, że sponsorowane, to również w niczym nie przeszkadza, bo przynajmniej dowiedziałam się, gdzie można kupić ciekawe rzeczy dla szczeniaka. Rozumiałabym ten sprzeciw, gdyby produkty były okropnej jakości, niewarte wydanego grosza, ale tutaj to są produkty trwałe i z pewnością dobre. Przecież Fauka nie polecałaby złych produktów i nie podpisywałaby tego swoim imieniem i nazwiskiem... No, ludzie. Ja czekam na inne posty, mam nadzieję, że będą tak samo udane jak ten cykl.

      Pozdrawiam,
      Klaudia

      Usuń
    3. Fauka, a co się stało z postami o Twoim nowym maluchu? Wrzuciłaś kilka zdjęć na facebooku, a teraz długo cisza :) pochwal się proszę jak wyglądają początki i jak Larry zaakceptował siostrę?

      Usuń
    4. Niestety, malucha już z nami nie ma i doszło do bardzo niefajnej sytuacji między mną a hodowcą. Chciałam poświęcić o tym wpis na blogu, ale zrezygnowałam ponieważ spodziewam się, że obrosnę wtedy w fałszywe legendy wypuszczane przez drugą stronę konfliktu. Już w związku z tym zdarzeniem zostałam bardzo niefajnie potraktowana.

      Usuń
  2. Te ciastka konga ..no cóż zwyczajnie szkoda na nie kasy. Nie sprawdzają się, a są drogie..Lepiej naprawdę coś samemu zrobić lub wypełnić zwykłym pasztetem czy jogurtem naturalnym. Znacznie lepiej się sprawdza i na dłużej zajmuje psiaka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mój pies Terier Rosyjski uwielbia te ciastka. Sama nie potrafię piec i nie mam na to czasu więc super, że przysmaki są w sprzedaży. A czy my nie kupujemy sobie przysmaków choć moglibyśmy zjeść chleb? Cieszę się, że są takie smakołyki dla psów i tylko jako smakołyki je traktuję ucząc sztuczek wielkoluda.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mam nic przeciwko artykułom sponsorowanym, zwłaszcza jeśli są tak obiektywnie napisane.

    OdpowiedzUsuń
  5. osobiście wolę gotować dla psa, ale mam zamiar zakupić Royal Canin. Słyszałam dobre opinie

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .