W schronisku

W ten weekend byłam gościem fundacyjnego schroniska Medor które z wielu względów jest wyjątkowe.
Medor to miejsce złożone przez prywatne osoby które całe serce wkładają w prowadzenie tego miejsca, to niewielkie schronisko w którym boksy są czyściutkie, wybiegi duże a bezdomne zwierzęta samotne lecz szczęśliwe. Każdy chętny do pomocy jest mile widziany, atmosfera jest fantastyczna a Pani prezes ma lwie serce i walczy o dobro swoich podopiecznych. Borykają się z licznymi problemami finansowymi, gmina nie pali się do pomocy a pod ich nogi ciągle rzucane są kłody. Wicher silne drzewa głaszcze i tak jest właśnie z Medorem. Mimo wszystkich trudności cały czas coś udoskonalają, cały czas pracują, otworzyli nawet klinikę dla zwierząt z nadzieją, ze zacznie zarabiać na podopiecznych fundacji - "Lecząc zwierzaka ratujesz psiaka".
To dopiero początek mojej współpracy z Medorem, jeżdżę aż do Zgierza by pomóc, bo wiem że tam moja pomoc jest potrzebna i mile widziana. Czego nie mogę powiedzieć o łódzkim schrnisku, gdzie każdy chętny do pomocy jest traktowany jak intruz.


Z tego miejsca chciałabym zaapelować do Was, pomóżcie Medorowi! potrzebne jest w zasadzie wszystko - pieniądze, koce, miski, karma, akcesoria. Osoby z okolic Zgierza mogą również przyjść i pomóc w opiece nad psami i kotami w ramach wolontariatu lub po prostu korzystać z usług tamtejszego gabinetu weterynaryjnego . Bardzo ważne jest też przekazanie 1% podatku na ich rzecz. Wiecej informacji na ten temat dowiecie się ze strony www.medor.org


Dlaczego akurat im pomoc jest tak bardzo potrzebna? Ponieważ w przeciwieństwie do zwykłych schronisk, oni mają duże trudności z otrzymaniem jakiejkolwiek pomocy od państwa i muszą liczyć jedynie na siebie. Niestety trudno im konkurować z łódzkim schroniskiem czy fundacją niechciane i zapomniane dlatego sumy z jednego procenta są znacznie mniejsze. Ale oni naprawdę na to zasługują!

Moja wizyta miała na celu zrobienia zdjęć psiakom, w tym wpisie znajduje się ich zaledwie część, więcej możecie zobaczyć na www.clevershoot.blogspot.com
Zdążyłam zakochać się w pięknej pręgusce o imieniu Ciapcia która swoim urokiem podbiła moje serce. Co do niej mam więkrze plany o których jeszcze tutaj napiszę, z góry jednak uprzedzam że nie są one związane z adopcją. Myślę że ciąg dalszy o medorze nastąpi niebawem :)




8 komentarze :

Ciepła jesień i obiecane zdjęcia

Dzisiaj był wyjątkowo ciepły dzień a temperaturę wzmagały ciepłe barwy jesiennych liści w parku. Jak obiecałam ten wpis będzie zdjęciowy, ponieważ cały czas testuję nowy sprzęt. Jestem zadowolona z efektów i pełna energii do działań. Dzisiaj fotografowalam w parku, jutro jadę robić zdjecia poszukującym domu psiakom w zgierskim Medorze.

Znaleźliśmy również idealne mieszkanie w idealnym miejscu nieopodal parku w którym bawiłam się będąc małą dziewczynką. Będziemy mieć fantastyczne trasy spacerowe a w dodatku będę miała blisko do uczelni. Czego chcieć więcej?







Chcąc dokumentować swoje fotograficzne poczynania założyłam bloga na którym będę dodawała wszystkie moje wykonane zdjęcia (mam nadzieję że nie tylko te psie) oraz opisywała ich przebieg. Dlatego zachęcam Was do zaglądania na www.foto-fm.blogspot.com i dodawania go do obserwowanych (na dole w stopce bloga jest taka możliwość).

5 komentarze :

Dreams come true


Park jesienią to nasze środowisko naturalne, jestem zimnolubna podobnie jak Lary dlatego wykorzystujemy ten krótki czas do cna. Pewnie część z Was zastanawiała się co się stało ze Zdaniem Psa i czy kiedykolwiek powrócimy, ci którzy śledzą nas na facebooku orientują się w tej kwestii nieco bardziej.
Moi Drodzy, marzenia się spełniają i dzisiaj piszę o tym całkowicie świadomie, wystarczy wierzyć i włożyć trochę wysiłku w ich urzeczywistnienie się. W naszym życiu doszło do wielu zmian które nadal trwają.
Od pierwszego października poszłam na studia grafiki komputerowej o których marzyłam od długiego czasu, nie jest to co prawda dobra nowina dla Larego ale dzięki temu zdobędę umiejętności które w przyszłości pozwolą mi zadbać o niego, gdyby wiedział to by docenił :)
W dodatku planujemy przeprowadzkę, szukamy mieszkania pod kątem psów dlatego nasze nowe cztery kąty będą w pobliżu jakiegoś parku, w dużo przyjemniejszej okolicy niż dotychczas. To dla nas fantastyczna nowina ponieważ do tej pory za dużo czasu zabierało nam dojście do jakiegoś parku i czasami po prostu go brakło. Szczególnie teraz gdy jestem długo w uczelni. Dlatego życzcie nam powodzenia w znalezieniu naszego idealnego miejsca na ziemi.


Ale nie tylko to się zmieniło, po wielu latach czekania w moje ręce wpadł upragniony Canon EOS 60D dzięki któremu na blogu pojawi się więcej zdjęć i filmików, obiecuję że będzie warto tutaj zaglądać. Obecnie jestem na etapie rozpracowywania go i czytania baaardzo grubej instrukcji obsługi, ale pierwsze próby wypadają nieźle i jestem dobrej myśli. Przejście z automatycznego kompaktu na lustrzankę cyfrową jest troszeczkę skomplikowane, lecz wcześniej odpowiednio uzbroiłam się w wiedzę by nie było to takie straszne.
Bądźcie z nami, niebawem zaleje was fala zdjęć i filmików. Nie zapomnę również o treści, obiecuję ! :)



9 komentarze :

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .