Święto zwierząt w Łodzi

Już w przyszły weekend Łódź stanie się rajem dla miłośników zwierząt. W dniach 5-6 maja w Centrum Konferencyjno-Wystawienniczym przy alei Politechniki 2 odbędzie się Pet Festival "Łódź dla zwierząt". Atrakcje jakie zaserwowano dla miłośników zwierząt w cenie jednego biletu (normalny 16zł, ulgowy 11zł, rodzinny 30zł) przekraczają najśmielsze oczekiwania.

Co zobaczymy na Pet Festiwalu?

Będziemy mogli obejrzeć kocie piękności na Międzynarodowej Wystawie Kotów Rasowych organizowanej przez CAT CLUB ŁÓDŹ. Nie zabraknie również mysich piękności których wystawa (organizowana przez  PMC) również będzie miała miejsce na targach.
Nie zapomniano też o miłośnikach świnek morskich, którzy będą mogli zobaczyć ich wystawę organizowaną przez CCP.
Podczas targów odbędzie się również pokaz fretek.

Dla nas psiarzy przewidziano takie atrakcje jak pokaz zaganiania kaczek przez psy pasterskie, a także bezpłatne czipowanie psów do czego gorąco zachęcam.
(aby zaczipować psa na targach należy zabrać ze sobą dowód osobisty oraz książeczkę zdrowia pupila)
W związku z tym, że targi zbiegły się w czasie z XX Międzynarodową Wystawą Psów Rasowych (na którą również zapraszam, bo jestem zdania że najpiękniejsze i najbardziej klimatyczne wystawy psów są właśnie w Łodzi) będzie możliwość zakupienia tańszego biletu. Tak więc za okazaniem biletu z wystawy psów, za bilet na targi zapłacimy 12zł (normalny) i 9zł (ulgowy), działa to również w drugą stronę, i za okazaniem biletu z targów zapłacimy mniej za bilet na wystawę psów.

Charytatywnie

Będąc na targach będziemy mieli okazję wspomóc również organizacje pro zwierzęce. Pojawi się fundacja Kocia Mama, która przeprowadzi zabawy, konkursy i animacje dla dzieci. Nie zabraknie też Straży dla Zwierząt.

Warto zwrócić uwagę na akcję Pomaganie na Merdanie organizowaną przez TVP Łódź, będzie można wtedy przekazać karmę która zostanie przeznaczona dla zwierząt przebywających w łódzkich schroniskach.

Wystawcy

Na targach będziemy mogli nabyć wiele ciekawych produktów dla zwierząt, począwszy od karm, kończąc na preparatach do pielęgnacji naszych czworonogów. Tutaj można zobaczyć pełną listę wystawców - klik!

Konkursy

Na Pet Festiwalu odbędą się konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, w których będzie mógł wziąć udział każdy.
Pierwszy konkurs to „Zrób prezent swojemu pupilowi i wygraj nagrody !” gdzie będzie można zdobyć min.  5 bonów po 30 pln do wykorzystania w sklepie firmy BIGCATS ,  karmę BREKKIES KOT MIX FISH  i żwirek.
W drugim konkursie trzeba będzie odpowiedzieć na pytania dotyczące Międzynarodowych Targów Łódzkich, nagrody w tym konkursie to  karma dla kotów BREKKIES KOT MIX FISH1,5 kg,  karma dla psów i kotów Mediterraneo, Kis-Kis oraz Fol Mix Selection, żwirek dla kotów oraz gadżety firmowe.

XX Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych

W pierwszy majowy weekend odbędzie się również wystawa psów rasowych. Znajdziecie ją na Stadionie KS START przy ul. Św.Teresy od Dzieciątka Jezus 56/58.
W sobotę wystawiane będą grupy I, III, IV, V, VI i rasy nieuznane przez FCI, w niedzielę zobaczymy grupy II, VII, VIII, IX i X.
______________________________________

Wybierając się na Pet Festiwal nie zapomnijcie o gotówce, ponieważ trudno się oprzeć tylu akcesoriom na co dzień trudno dostępnym w sklepach. Mnie szczególnie zainteresowały koszulki The Mountain (USA) z wizerunkami zwierząt.

Tak więc na majówkę zapraszam do Łodzi, będzie się działo! jeżeli ktoś będzie chciał się ze mną spotkać, potrzebował osobistego przewodnika to zapraszam do kontaktu, z chęcią pomogę.
A tym, którzy nie dadzą rady odwiedzić Łodzi obiecuję, że zdam obszerną relację wraz ze zdjęciami z tych dni.


6 komentarze :

Nowy image

Od dzisiaj możecie wchodzić na bloga z nowego adresu  - www.zdaniempsa.pl
Dokonałam również zmiany grafiki na blogu, od dzisiaj Zdaniem Psa ma swój własny logotyp, mam nadzieję że Wam się podoba :)
Postawiłam na połączenie koloru zielonego z brązowym, liczę że nie będzie tak męczył oczu jak poprzednie kolory.

Na dniach pojawi się straszny wpis o paranorlamnych psach które nawiedzają Anglię ale również Polskę. 
A czy Wy znacie jakieś paranormalne historie z czworonogami w roli głównej? jeżeli tak, podzielcie się w komentarzach.

1 komentarze :

Trixie Premium Harness with Fleece Padding


Nie pierwszy raz tutaj wspomnę, że jestem ogromną miłośniczką wycieczek rowerowych wraz z psem. Ale oprócz niewątpliwej przyjemności czerpanej z takiej aktywności, jest też obowiązek zapewnienia psu komfortowych warunków dla zdrowia i wygody. Dzięki uprzejmości Zoohurtowo stałam się właścicielką uprzęży dla psa „Trixie Premium Harness withFleece Padding”.

Każdy początkujący i odpowiedzialny entuzjasta roweru zanim przystąpi do działania, poszuka trochę wiedzy i rad ludzi doświadczonych. Nikt przecież nie chciałby zaszkodzić swojemu podopiecznemu. Zestaw rowerowy dla psa powinien się składać z odpowiednich i wygodnych szelek i amortyzatora lub specjalnego urządzenia do roweru. Amortyzator to temat na osobny wpis, dzisiaj zajmę się szelkami.

Szukałam czegoś, co będzie na każdą kieszeń ponieważ nie widzę sensu inwestowania w drogi sprzęt, tylko po to by okazyjnie wybrać się z psem na wycieczkę rowerową. Chciałam napisać o czymś, co skłoni przeciętnego Kowalskiego do zapewnienia psu wygody i komfortu swojemu psu, bez ponoszenia wysokich kosztów, które często decydują o ostatecznym zakupie. Niestety do tej pory nie spotkałam rowerzysty, który u boku miałby psa na amortyzatorze i w szelkach. Brak podstawowych informacji i wyobraźni natomiast jest bardzo widoczny, widziałam już psy biegnące przy rowerze na kolczatkach, dławikach oraz smyczach flexi (!).
Tymczasem nie trzeba wcale się wykosztować, by i rowerzyście i psu takie wycieczki sprawiały jeszcze większą radość.

Szelki do roweru to rzecz niezbędna, ale nie wszystkie się do tego nadają. Szelki powinny być szerokie, miękkie i rozkładać nacisk równomiernie na całe ciało. Powinny trochę przypominać te, które są używane do bikejoringu, skijoringu itp.
Tym tropem natrafiłam na szelki Trixie.


Producent pisze:

Wyjątkowo wytrzymałe szelki Premium Harness with Fleece Padding
Wykonane z nylonowej taśmy, podbite delikatnym w dotyku materiałem a wewnątrz wypełnione miękkim wypełniaczem, co sprawia, że szelki są wygodne i nie przeszkadzają pupilowi w noszeniu. Specjalna budowa zapobiega otarciom skóry, odkształceniom sierści oraz zmniejsza nacisk na szyje. Dostępne w różnych kolorach.”

I trudno się z tym nie zgodzić. Mój pies nie cierpi szelek, strasznie się w nich drapie, nie chce chodzić, wyraźnie przeszkadzają mu. Do tej pory na rower zabierałam go w szerokiej obroży lub szelkach Muscat McLeather które absolutnie w roli szelek rowerowych się nie sprawdzały.
Szelki Trixie też nie zostały pokochane przez mojego psa, ale są zdecydowanie bardziej przez niego akceptowane.


Plusy

Szelki Trixie przede wszystkim mają świetną cenę, za mniej niż 50zł dostajemy sprzęt sportowy, śmiało mogący konkurować z tym profesjonalnym z wyższej półki.
Wykonane są z mocnej, lecz miękkiej taśmy nylonowej i podszyte miękkim materiałem podobnym do polaru. W środku wypełnione są czymś, co sprawia że są wyjątkowo miękkie dzięki czemu nie ma możliwości by wżynały się w psie ciało. Zapobiega to również odkształcaniu się sierści.
Szelki dzięki swojej budowie zmniejszają nacisk na szyję psa, dzięki czemu pies śmiało może pociągnąć rower bez większego zagrożenia dla jego kręgosłupa.

Produkt występuje w 3 wariantach kolorystycznych – czarnym, niebieskim i czerwonym, przy czym kolor podszycia jest niezmienny – czarny.


Minusy

Szelki Trixie nie mają zbyt wielu minusów. Największym ich minusem jest rozmiar. Występują w rozmiarach:

XS-S - 30-40cm
S-M - 40-60cm
M - 45-70cm
M-L - 50-80cm
L- 60-90cm
L-XL - 70-100cm

Posiadam rozmiar L-XL dla mojego labradora, i muszę przyznać że przez chwilę był strach że psa nie wcisnę. Lary do wielkich tłuściochów nie należy, ale największe szelki pasują na niego niemal na styk. Dlatego jeżeli mamy psa dużych gabarytów, to powinniśmy przymierzyć mu szelki przed zakupem.
Drugim minusem szelek jest przyczepianie się sierści do podszycia. Mój pies ma jasną sierść, w dodatku bardzo linieje i po jednym założeniu sierść z podszycia aż wystaje. Jestem pedantką więc trochę mi to przeszkadza, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak skubanie ;)


Podsumowanie

Szelki Trixie to świetny produkt do sportu za małe pieniądze. Jeżeli szukacie czegoś co sprawdzi się przy rowerze, dogtrekkingu czy jakiegokolwiek innego sportu to ten produkt mogę Wam z czystym sumieniem polecić.
Nie musicie wydawać dużych pieniędzy by zapewnić sobie i psu komfort i bezpieczeństwo.





12 komentarze :

Labrador Toffy szuka domu


Historia jakich wiele, nabyto w jakiś okolicznościach psa, z początku cieszył oko i bawił do łez, z czasem czar prysł. Stał się przykrym obowiązkiem, zabawka się znudziła.

Toffy ma 9 lat, i tylko jego siwa mordka zdradza jego podeszły już wiek. Oczy mimo że smutne i zapłakane mają w sobie iskry. A jakie piękne są te oczy! Wielkie, jasne i choć smutne to pełne nadziei. Zapewne liczy że jego „mama” wróci po niego i zabierze go do jego domku.
Może i dobrze że nie wie, że jego pani nie wróci po niego, może i dobrze że nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego szczera psia miłość nie została odwzajemniona.
Nic nie zmienia faktu, że Toffy potrzebuje nowego domu, choćby tymczasowego. Że zasługuje na nowy start, i na miłość. Nie śmiem wątpić że on swoją miłością będzie mógł przenosić góry przez jeszcze długie lata.
Czy jest tutaj ktoś, gotów pomóc Toffyemu? Ta historia nie może mieć smutnego zakończenia, to nie może się tak skończyć. On zasługuje na drugą szansę!

Jeżeli możecie w jakiś sposób pomóc Toffyemu, skontaktujcie się z łódzkim schroniskiem:

Marmurowa 4
(0-42) 656-78-42
schronisko_www@doskomp.lodz.pl


Toffy trafił do nas ze swoim chipem, niestety jego właścicielka nie zamierza go odebrać... Toffy pewnie był zakupiony jako uroczy biszkoptowy szczeniaczek, żył ze swoja rodziną dobrych kilka lat, został nawet zachipowany, a teraz, kiedy jest już psim seniorem został porzucony jak śmieć. Psiak nie rozumie co się stało, jest radosny, ufny i wpatrzony w człowieka, nie ma pojęcia, że nie wróci już do swojego domu..., że jego pani już go nie chce....

Toffy czeka na nowego, odpowiedzialnego opiekuna, jest starszym psem, więc szanse na adopcję ma znacznie mniejsze. Psiak jest w dobrej formie, ufny, przesympatyczny i łagodny. Prosimy o dom dla Toffiego. Kwarantanna nie obowiązuje.”


Czyj był Toffy?

Wystarczyło wpisać do bazy Safe Animal jego numer chipa (985120022005456) by dowiedzieć się, że osoba która go porzuciła ma na imię Małgorzata. Pani Małgorzato, mimo małych szans mam nadzieję, że kiedyś pani to przeczyta. Nie jest pani człowiekiem, nie pani nawet zwierzęciem. Jest pani nędznym, bezwartościowym tworem zdolnym jedynie do egzystencji bez większych uczuć. Mam ogromną nadzieję, że na stare lata zostanie pani wyrzucona na bruk jak śmieć, i że pani koniec będzie równie marny jak uczucia.

Dla zainteresowanych dodam, że w bazie Safe Animal figurują dane tej kobiety łącznie z numerem telefonu.



5 komentarze :

Daj mi kobieto okrutna jeść!


- Wymień się. - z pewnością pomyślał sobie Lary kładąc mi pod nogami swoją prasowaną kość, kiedy ja jadłam zapiekankę z pieczarkami.
Jestem niemal pewna, że zawsze ma wrażenie że jem coś z jakimś smakowitym mięsem, przecież wegetarianizm jest dla niego pojęciem abstrakcyjnym. Poza tym delektowanie się jedzeniem jest mu obce, wszystko w mgnieniu oka połyka, nie zauważając czy to kawałek parówki normalnej, czy sojowej.
Kiedyś mieliśmy taką zabawną sytuację. Stałam wraz z moją mamą w kuchni i przyszedł do nas Lary, mama wyciągnęła z lodówki takiego małego, grubego serdelka i poprosiła o to, bym mu go dała. Laluś był tak podekscytowany smakołykiem, że w mgnieniu oka połknął go w całości niczym gigantycznych rozmiarów tabletkę, towarzyszyło temu takie zabawne „chlup”. Najzabawniejsza w tym wszystkim była jego mina, był zaskoczony i zdziwiony, nie miał pojęcia co się stało, i co gorsza – gdzie podział się jego serdelek!
Często zastanawiam się, gdzie on to wszystko mieści. Potrafi pochłonąć ogromną ilość jedzenia i nadal być śmiertelnie głodny! I myślę, że przymykałabym na to oko gdyby nie fakt, że labrador i to w dodatku kastrowany rzeczywiście tyje. Lary co prawda nie wygląda jak okrągły klocek z małą główką, ale jeżeli nie zastopujemy, to tak się stanie.


      Dlatego wprowadziłam w życie dietę, już jakiś czas temu. Laluś dostaje połowę swojej normalnej porcji, i do tego ma kategoryczny zakaz spożywania wszelkiego rodzaju bułek, parówek, kawałków kanapek i wszystkiego innego. I chociażbym ten zakaz wprowadziła pod groźbą śmierci, lub wyprowadzenia się wraz z psem (bo po samej mnie nikt by nie płakał) to i tak rodzina znajduje sposoby, na ominięcie go.
Efektem odchudzania psa było jego przytycie, o 3 kilogramy! Mechanizm był prosty, ja Lalusiowi ograniczałam jedzenie, rodzina nie mogąc patrzeć na głodującego i marnie wyglądającego psa dawała mu więcej kanapek, bułek, parówek i wszystkiego innego.
Cóż zatem począć? Jak odchudzić psa? Przecież psom z nadwagą grozi nadciśnienie, cukrzyca, choroby zwyrodnieniowe tak delikatnych stawów i problemy z sercem.
Sposób znalazłam nowy, choć bardziej ode mnie wymagający (nie mówiąc już o biednym, umęczonym Lalusiu – króliku doświadczalnym). Jeszcze więcej ruchu!
Bo kupując labradora byłam gotowa na energicznego psa myśliwskiego, i tak też było. Lecz gdy Lary przekroczył magiczne 3 latka, stał się potulnym kanapowcem. Nie kryję z tego powodu rozczarowania, jestem ruchliwym człowiekiem z natury i chociażbym spacerowała przez cały dzień, i zrobiła kilkanaście kilometrów to zmęczenia nie odczuję.
Rower! To zbawienie dla nas obojga. Rower skraca czas naszych wycieczek, bo czasu częstokroć brakuje, ale zwiększa wysiłek fizyczny. I tak Laluś kilka razy w tygodniu drepcze za rowerem, obok roweru, a czasem nawet pędzi na złamanie karku przed rowerem.
Tylko jak skłonić leniwego, kanapowego labradora to roweru? Sposób jest prosty, i zasługuje na opatentowanie. Zbierać go na wycieczki rowerowe tam gdzie jest woda. Laremu rower kojarzy się jednoznacznie z wycieczką nad jakiś śmierdzący stawik, w Łodzi smródką nazywany. W efekcie czego mój pies pozostawia w tyle wszystkie huskie, i nawet myślę że eurodogi by mu pozazdrościły. I tylko moje hamulce mają problem z opanowaniem pędzącego niczym gruby pocisk labradora, który ma cel .
Jedyną wadą tego pomysłu jest droga powrotna, zmęczonemu Lalusiowi do domu nie spieszno, toteż z powrotem się wleczemy.

   A efekty tego odchudzania? Cały czas na nie czekamy ;) Lary znalazł sposób na zbieranie śmieci podczas biegu przy rowerze, to pomysłowa i cwana bestia.

6 komentarze :

Uwaga na kleszcze!


Wiosna kilka dni temu dała o sobie znać, powoli zielenieje trawa i krzewy, słońce coraz częściej przebija się przez chmury a ptaki radośnie śpiewają nam za oknami. I mimo że w ten weekend za oknami było widać śnieg, nie dajcie się zmylić – to tylko ostatnie podrygi zimy. Kleszcze już są aktywne i zagrażają naszym psom.

Zima w tym roku była krótka, i mało uciążliwa. Mrozy były ostre, ale trwały krótko a cała zima przypominała raczej chłodniejszą jesień. Z tego powodu kleszczy w tym roku będzie więcej niż w zeszłym.
Dlatego warto już teraz pomyśleć o zabezpieczeniu naszych czworonogów przed kleszczami, jest to ważne szczególnie dlatego, że jest ryzyko zachorowania psa na babeszjozę.

Babeszjoza jest chorobą przenoszoną przez kleszcze, mogą się nią zarazić psy oraz koty (ludzki odpowiednik to borelioza). Choroba jest ciężka do wyleczenia, oraz trudna do wykrycia. Weterynarze często mylą ją ze zwykłym zatruciem pokarmowym, im później choroba zostanie prawidłowo zdiagnozowana, tym mniejsze są szansę na wyleczenie czworonoga.


Jakie są objawy babeszjozy?

  • apatyczność
  • powiększenie węzłów chłonnych
  • brak apetytu
  • gorączka
  • wymioty i biegunka
  • mocz o brązowym zabarwieniu i problemy z wydalaniem go
  • niewydolność oddechowa
  • zaburzenia układu nerwowego

Objawy mogą pojawić się w czasie kilku dni lub kilku tygodni od zakażenia.


Środki na pchły i kleszcze

  • zasypki
  • płyny w spryskiwaczach do nanoszenia bezpośrednio na skórę (działające ok. 3 miesiące)
  • pipety z płynem do nanoszenia bezpośrednio na skórę (działające ok. 3 miesiące)
  • obroże przeciwpchelne (działające ok. 7 miesięcy)

Ja stosuję Fiprex w spryskiwaczu, oraz obroże przeciwpchelne jednocześnie. Żadne środki nie dają 100 procentowej gwarancji, że żaden kleszcz lub żadna pchła nie osiedli się na naszym psie.


Gdzie i kiedy występują kleszcze?

Kleszcze najczęściej występują na terenach pokrytych wysoką trawą lub zalesionych. Najwyższa aktywność kleszczy jest wiosną, latem i wczesną jesienią.


Gdzie najczęściej występuje babeszjoza?

W województwie: Pomorskim, Mazowieckim, Wielkopolskim, Śląskim, Małopolskim.
Nie oznacza to, że w innych województwach nie ma ryzyka zachorowania na babeszjozę !


Jak wyrywać kleszcze?

Aby prawidłowo wyciągnąć kleszcza należy złapać go za pomocą pęsety przy samej skórze psa, i jednym ruchem, sprawnie wyciągnąć. Należy uważać by w ciele psa nie pozostała jego głowa.


Jak nie wyrywać kleszczy?

Absolutnie nie należy wykręcać kleszczy, wyciskać, ani smarować skóry wokół nich olejem czy spirytusem. Wykręcanie czy wyciskanie kleszcza może spowodować, że jego fragmenty zostaną w ciele psa, natomiast smarując tłustym olejem spowoduje że kleszcz wydali do organizmu zwierzęcia ślinę lub wymiociny.


A na kleszcze...


Łyżeczka do usuwania kleszczy

4 komentarze :

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .