Dreams come true


Park jesienią to nasze środowisko naturalne, jestem zimnolubna podobnie jak Lary dlatego wykorzystujemy ten krótki czas do cna. Pewnie część z Was zastanawiała się co się stało ze Zdaniem Psa i czy kiedykolwiek powrócimy, ci którzy śledzą nas na facebooku orientują się w tej kwestii nieco bardziej.
Moi Drodzy, marzenia się spełniają i dzisiaj piszę o tym całkowicie świadomie, wystarczy wierzyć i włożyć trochę wysiłku w ich urzeczywistnienie się. W naszym życiu doszło do wielu zmian które nadal trwają.
Od pierwszego października poszłam na studia grafiki komputerowej o których marzyłam od długiego czasu, nie jest to co prawda dobra nowina dla Larego ale dzięki temu zdobędę umiejętności które w przyszłości pozwolą mi zadbać o niego, gdyby wiedział to by docenił :)
W dodatku planujemy przeprowadzkę, szukamy mieszkania pod kątem psów dlatego nasze nowe cztery kąty będą w pobliżu jakiegoś parku, w dużo przyjemniejszej okolicy niż dotychczas. To dla nas fantastyczna nowina ponieważ do tej pory za dużo czasu zabierało nam dojście do jakiegoś parku i czasami po prostu go brakło. Szczególnie teraz gdy jestem długo w uczelni. Dlatego życzcie nam powodzenia w znalezieniu naszego idealnego miejsca na ziemi.


Ale nie tylko to się zmieniło, po wielu latach czekania w moje ręce wpadł upragniony Canon EOS 60D dzięki któremu na blogu pojawi się więcej zdjęć i filmików, obiecuję że będzie warto tutaj zaglądać. Obecnie jestem na etapie rozpracowywania go i czytania baaardzo grubej instrukcji obsługi, ale pierwsze próby wypadają nieźle i jestem dobrej myśli. Przejście z automatycznego kompaktu na lustrzankę cyfrową jest troszeczkę skomplikowane, lecz wcześniej odpowiednio uzbroiłam się w wiedzę by nie było to takie straszne.
Bądźcie z nami, niebawem zaleje was fala zdjęć i filmików. Nie zapomnę również o treści, obiecuję ! :)



O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

9 komentarzy :

  1. To dlatego pies jest taki zafrapowany, a nawet zasmucony. Wytłumacz mu, ze też ma się cieszyć ;-)
    Serdecznie gratuluję i życzę spełnienia kolejnych
    marzeń. Nigdy nie należy ustawać w wyznaczaniu sobie kolejnych celów!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i życzę również spełnienia innych twoich marzeń. Lustrzanka jest moim marzeniem już od dłuższego czasu, ale jeszcze sobie długo na nią poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Robisz piękne zdjęcia...
    Wiem na swoim przykładzie, że marzenia się spełniają. Życzę sukcesów,pozdrawiam was.

    OdpowiedzUsuń
  4. O mój Boziu, marzę o tym aparacie.. ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcia super :)
    powodzenia z mieszkaniem (to nie jest takie trudne, nam sie udało :)) no i na studiach też powodzenia - napisz proszę na jakiej uczelni i czy dziennie czy zaocznie, a no i czy musiałaś teczkę składać

    OdpowiedzUsuń
  6. Studiuję na łódzkiej Wsinf, takiego kierunku nie posiadała w łodzi żadna inna uczelnia. Na politechnice to informatyka ze spacjalizacją grafiki na 3 roku, na uniwersytecie grafika pod kątem gier komputerowych więc pozostała mi prywatna. Studiuję dziennie i przed przyjęciem musiałam stawić się na rozmowiez dziekanem i przedstawić mu mój dorobek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję spełnienia marzeń. :)

    Przejście z automatycznego kompaktu na lustrzankę nie jest proste, ale najtrudniejsze jest wtedy, kiedy od razu przestawiasz się na tryb manualny. I ja to oczywiście, tych kilka lat temu, zrobiłam. Ale w sumie nie żałuję... W każdym razie powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście nie przepadam za dosadnym zimnem, który powoduje u mnie kostnienie poszczególnych części ciała, ale Dinowi zdaje się to nie przeszkadzać. Uwielbia spacery niezależnie od pogody :)

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .