Quo vadis


Chciałabym tutaj wkleić bardzo ładny tekst który ktoś dodał na facebooka. Co prawda nie jestem katoliczką, ale z racji tego że nigdy nie spotkałam się z takim podejściem do zwierząt księdza pragnę tę treść tutaj wkleić.
Niestety księża często pomijają temat szacunku do zwierząt w swoich kazaniach, nadal tkwią w przekonaniu że zwierzęta duszy nie mają, uważają je za mniej ważne, nie warte uwagi. Jestem jednak pewna że kiedyś dojrzeje w nich świadomość, że nie jesteśmy pępkami świata i że inne istoty zasługują tak samo na szacunek i życie jak my.


Wiedeń, 2 lutego, 2011

Drogi Bracie w Kapłaństwie Chrystusowym, Następco Apostoła Piotra, Duszpasterzu naszych czasów, Papieżu Benedykcie XVI!

To nie będzie długi list, krótki bardzo będzie, może nawet niespotykanie krótki. Nic w rodzaju wielkich petycji, żądań, pretensji, wyzwań odważnie rzucanych.

To zaledwie cicha prośba o chwilę wspólnej, głębszej refleksji, o wspólne pochylenie się nad cierpieniem, bólem, krzykiem niemym, losem naszych Braci i Sióstr mniejszych, istot zwierzęcych.

Stworzeń, które przecież z tej samej co my, Bożej Ręki wyszły...

O nic innego nie proszę, o nic innego mi nie chodzi.

Ta prośba, to wyraz autentycznej, głębokiej troski kapłana (ucznia) Chrystusowego, teologa , duszpasterza o powierzone nam przez Boga Stwórcę Jego Stworzenia, istoty zwierzęce...

Ojcze Święty, nam nie wolno dalej odwracać głowy od morza cierpienia niewinnych istot czujących, cierpienia które przecież wydarza się tuż obok nas, przed oknami (w zaułkach) naszych ulic i domów! Nie wolno nam dalej odwracać wzroku od rozpaczy i bezsilności jakie malują się w ich umęczonych, przerażonych oczach! Zatykać uszu na ich rozpaczliwe wołanie o zmiłowanie, o życie godne umiłowanych przez Boga Stworzeń, o „Objawienie się Synów Bożych” (Rzym 8, 19), Zwiastunów Dobrej Nowiny Mistrza z Nazaretu!

To nasi mniejsi Bracia i Siostry, Ojcze święty! Bezbronne istoty czujące! Dzieci Naszego (Dobrego) Boga!


Miliony z nich popychane, bite i opluwane jak kiedyś nasz Mistrz, wlokąc za sobą ciężar krzyża, z bólem i trudem stawiając krok za krokiem na ich drodze krzyżowej, ze wzrokiem ku niebu zwróconym odchodzą, w mękach zwierzęcej Golgoty odchodząc. To nasi Mniejsi Bracia i Siostry, Ojcze Święty! Istoty przez Boga nam „powierzone“, istoty, które najpierw do Niego należą!


Nadszedł czas, by zająć w tej sprawie jasne, konkretne stanowisko, tego domaga się od nas nasze chrześcijańskie, z Ewangelii wyrosłe sumienie. Tego oczekują od nas męczone ciągle na naszych oczach istoty zwierzęce, nasi Bracia i Siostry nasze mniejsze. To też kwestia lojalności wobec Jezusa i Jego Dobrej Nowiny, Dobrej Nowiny, która jak sam dobrze wiesz, nie tylko przecież do ludzi, lecz do całego Stworzenia skierowana była.

Jeśli tego nie zrobimy, zaparliśmy się także Jego samego i zdradziliśmy Jego Ewangelię, bo ta z natury niejako już samej opowiedziała się raz na zawsze po stronie uciskanych, prześladowanych, samotnych, bezsilnych, niewinnie cierpiących, zepchniętych na margines, istot cierpiących...

Innej Ewangelii nie ma. I być nigdy nie będzie. A przynajmniej nie tej Jezusowej.

Obudźmy się zanim kur po raz trzeci zapieje... bo wtedy to i na łzy skruchy może być za późno i nawet „przeprosiny” niczego już później nie zmienią...

W trosce o nie i o Dobrą Nowinę Mistrza z Nazaretu zatroskany ale i w nadziei ogromnej na wspólną, niepłytką refleksję,

tomasz jaeschke, duszpasterz ludzi i zwierząt, Animalpastor
www.animalpastor.eu 

 _______________________________________

Nareszcie nabyłam książkę "Drugi koniec smyczy" Patrici McConnell. Bardzo chciałam przeczytać tę pozycję ze wzgledu na świetne opinie o niej i zawartą w niej treść która bardzo mnie interesuje. Niestety książki Cesara Millana nie przeczytałam, dałam radę do 60 strony po czym zrezygnowałam z dalszego czytania wynurzeń gwiazdora którym niewątpliwie jest Cesar.

O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

1 komentarz :

  1. pozwolimy sobie skopiować tekst na profil facebookowy psich wędrówek :)

    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .