Ostrożności nigdy za wiele

Idąc dzisiaj na popołudniowy spacer z psami zauważyłam dość niebezpieczną sytuację. Brali w niej udział dwaj właściciele ze swoimi psami, młodym owczarkiem niemieckim i berneńczykiem.

Spacerując z psami zwykle wybieram długą trasę prowadzącą do parku. Jest to bardzo długa ulica, z jednej strony jest szerokie, na oko 3 metrowe pasmo zieleni obok wojskowego budynku, po środku szeroki chodnik i po prawej stronie węższe, na oko 1,5 metrowe pasmo zieleni oddzielające ruchliwą dwupasmówkę. Ulica jest naprawdę niebezpieczna, samochody tam jadą bardzo szybko, zjeżdżają z wylotówki a na dodatek środkiem ulicy jeżdżą tramwaje. Idąc drugą stroną owej ulicy zobaczyłam scenkę, która w moich oczach mogła skończyć się tragicznie. Po wyżej opisanym chodniku i trawce oddawały się szaleńczej pogoni te dwa psy. Właściciele byli bardzo uradowani że ich psy mogą się pobawić ale byli pozbawieni wyobraźni. Od dwóch młodych szczeniaków nie można wymagać idealnego posłuszeństwa, gdyby te psy wybiegły na ulicę, prosto pod koła? dodatkowo już nie raz byłam świadkiem, jak ten samopas puszczony, młody owczarek uciekał za psami właścicielowi, który go gonił. Raz myślałam ze człowiek na zawał zejdzie, bo pies mu nawiał do agresywnego amstaffa. To strasznie ryzykowne.

Nie należy spuszczać ze smyszy psa, nad którym nie ma się kontroli.



Pokuszę się o przykład:

Kilka lat temu siedziałam w parku, nagle przede mną przebiegły dwa miniaturowe pieski - jakiś kundelek i biały pudelek. Za nimi roześmiane właścicielki, radośnie wołały nieposłuszne pieski które były głuche na ich nawoływania. Nagle ich śmiech przerodził się w nerwowe pokrzykiwania, rozpędzone psy zbliżały się do ulicy. Psy dalej w radosnych podskokach biegły a kobiety czerwone i przerażone je goniły. Kundelek przebiegł przez ulicę, pudelek nie zdążył. Potrącił go samochód a dwa kolejne po nim przejechały. Śmiech jego właścicielki zamienił się w tragiczny krzyk i płacz, podniosła bezwładne zwierzę i popędziła do najbliższej lecznicy. Wątpliwe jest to, że jej pupil przeżył.




Tak więc dbajmy o ruch naszych psów i zabawy, ale bądźmy ostrożni i miejmy wyobraźnię.

O autorce

Fauka
Uwielbiam psy, fotografię i grafikę komputerową... i wspominałam że uwielbiam psy? Mogę o nich mówić i pisać godzinami, i robię to tutaj. Jeżeli chcesz mnie odnaleźć to szukaj w parkach, moim znakiem charakterystycznym jest tłusty labrador i kieszenie wypchane śmierdzącymi smakołykami.

0 komentarze :

Template by Clairvo Yance
Copyright © 2012 Zdaniem psa and Blogger Themes .